Velux 5 Oceans - Gutkowski: nic się nie da zrobić

Zbigniew Gutkowski pogodził się z tym, że nie ma szans rywalizować z trzema żeglarzami na trasie IV etapu wokółziemskich regat Velux 5 Oceans z Urugwaju do Charleston w USA. "Nic się nie da zrobić" - oznajmił gdańszczanin, którego jacht ma poważną awarię kila.

Półwiatrowy kurs, jakim płyną wszyscy zawodnicy, chcąc jak najszybciej znaleźć się u celu, jest mało korzystny dla "Operon Racing".

Reklama

"Szybciej nie pojadę, gdyby było ostrzej lub pełniej, może byłoby inaczej. Ogólnie te kursy są fajne, bo dają duże przebiegi dobowe, ale widać różnice w potencjale jachtów. Nic nie zmienisz, jedziesz tak, jak pozwala konstrukcja. Ani lepiej nie posterujesz, fala w poprzek, jedziesz jak po szynach. Ja na to mówię żużel - w kółko to samo, nic się nie da zrobić. Ani taktyki, ani strategii. I tak żegluję rekordowo szybko jak na możliwości tej łódki" - powiedział Gutkowski.

Jak zaznaczył, nie udało się dokonać w Urugwaju napraw, jakich wymagał uszkodzony kil "Operon Racing". Płynie więc w dalszym ciągu z taką awarią, z jaką minął metę poprzedniego etapu. Pogodził się z tym, choć nie jest zadowolony, ale nie było po prostu takich możliwości technicznych, jakich potrzebował do wykonania prac.

Natomiast bardzo się cieszy z tego, iż komisja regatowa zgodziła się na wprowadzenie "trybu ukrytego" pozwalającego zawodnikom na zniknięcie z rankingu na 24 godziny dwukrotnie w trakcie tego etapu.

"Zabiegałem bardzo mocno o wprowadzenie trybu ukrytego, bowiem były takie sytuacje, kiedy czułem się śledzony. Zapytałem więc dyrektora regat, Davida Adamsa, czy nie możemy zastosować czegoś takiego jak np. w Vendee Globe. Brak tej opcji ogranicza pole manewru i możliwości taktyczne, co w moim przypadku ma największe znaczenie, ponieważ jestem najwolniejszy, jeśli chodzi o możliwości łódki" -

powiedział gdańszczanin.

Chciał, żeby tak było i teraz cieszy się, że tak jest. "Nie ma jednak stuprocentowej pewności, że z tego skorzystam, bo ma to sens tylko wtedy, kiedy będę płynął z przodu i będzie ciasno. Wówczas to się może przydać. Obecnie mógłbym się tylko schować przed tymi, którzy śledzą regaty" - dodał.

Kolejność zawodników w czwartek rano polskiego czasu na IV etapie:

1. Brad Van Liew, Le Pingouin (USA)

2. Derek Hatfield, Active House (Kanada) - 25 mil straty do lidera

3. Chris Stanmore-Major, Spartan (W.Brytania) - 65

4. Zbigniew Gutkowski, Operon Racing (Polska) - 95

Klasyfikacja po III etapach:

1. Van Liew 45 pkt

2. Gutkowski 35

3. Hatfield 30

4. Stanmore-Major 25

Etapy wokółziemskich regat samotników Velux 5 Oceans:

pierwszy - 17 października 2010 La Rochelle (Francja) - Kapsztad (RPA)

drugi - 16 grudnia Kapsztad - Wellington (Nowa Zelandia)

trzeci - 6 lutego 2011 Wellington - Punta del Este (Urugwaj)

czwarty - 27 marca Punta del Este - Charleston (USA)

piąty - 14 maja Charleston - La Rochelle

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: USA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama