US Open: Pierwszy wielkoszlemowy triumf Hewitta

20-letni australijski tenisista Lleyton Hewitt - rozstawiony z numerem czwartym - wygrywając nowojorski US Open (z pulą nagród 15,8 mln dol.) odniósł pierwsze w karierze zwycięstwo w turnieju zaliczanym do Wielkiego Szlema.

W finale pokonał czterokrotnego triumfatora US Open, Amerykanina Pete'a Samprasa (nr 10) - 7-6 (7-4), 6-1, 6-1. Mecz trwał godzinę i 54 minuty. 30-letni Sampras po raz drugi z rzędu doszedł do nowojorskiego finału. Przed rokiem przegrał w trzech setach (4-6, 3-6, 3-6) z Rosjaninem Maratem Safinem, którego w sobotę wyeliminował w półfinale. Amerykanin wygrywał US Open w 1990 i 1993 roku oraz w latach 1995-96.

Reklama

Już w pierwszym gemie meczu Sampras przegrał swoje podanie, przerywając w ten sposób serię 87 kolejnych wygranych gemów przy swoim serwisie. Jednak chwilę później odrobił stratę i wyrównał na 1:1. Potem obydwaj tenisiści konsekwentnie wygrywali swoje gemy serwisowe i o losach seta zadecydować musiał tie-break. W decydującej rozgrywce Hewitt prowadził już 3-0 i 4-3, ale za każdym razem Amerykaninowi udało się wyrównać. Później jednak przegrał trzy kolejne piłki i tie-breaka 4-7 po 47 minutach gry. W tym czasie Amerykanin odnotował 16 niewymuszonych błędów, w tym dwa przy serwisie i tylko trzy asy. Natomiast Hewitt pomylił się 10 razy (4 podwójne błędy) i zapisał na swoim koncie cztery asy.

Drugiego seta Hewitt rozpoczął od wygrania swojego serwisu, ale chwilę później było już 1-1, po tym jak Sampras zaserwował dwa kolejne asy. Kolejne siedem gemów (do stanu 2-0 w trzecim secie) wygrał Australijczyk, dwukrotnie przełamując podanie rywala, na 3-1 i 5-1. Na wygranie drugiej partii Hewitt - który nie mylił się w tym czasie przy swoim podaniu i popełnił tylko jeden niewymuszony błąd - potrzebował już tylko 34 minut. Sampras zepsuł natomiast 11 piłek, aplikując przeciwnikowi sześć asów.

W ostatnim secie Sampras wygrał jedynego gema, doprowadzając do stanu 1-2, ale kolejne cztery oddał już niemal bez walki. Amerykanin popełnił w meczu 37 niewymuszonych błędów, w tym sześć razy mylił się przy swoim podaniu, podczas gdy Hewitt zepsuł tylko 13 piłek (pięć podwójnych błędów).

W pomeczowych statystykach przewaga Australijczyka była widoczna głównie w przypadku zdobytych punktów, wyniosła bowiem 97-76. Obydwaj tenisiści zanotowali po 35 wygrywających piłek, a w asach lepszy był Sampras 11-7.

Za zwycięstwo Hewitt odebrał czek na 850 tysięcy dolarów, a Sampras musiał się zadowolić połową tej sumy.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Lleyton Hewitt | triumf | us open

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje