Udany start Raiders i Janikowskiego!

Lądujący nad stadionem Network Associate Coliseum, spadochroniarz z ogromną flagą amerykańską, rozpoczął w Oakland 2002/2003 NFL sezon.

W meczu otwarcia drużyna Janikowskiego, Oakland Raiders, bezdyskusyjnie ograła futbolistów Seattle Seahawks 31-17 (7-7, 21-0, 3-0, 0-10).

Reklama

Z pewnymi obawami Sebastian podchodził do tego spotkania, gdy okazało się, że nie zagra zwykle ustawiający piłkę Janikowskiemu, punter Shane Lechler. Jednak godnie zastąpił go rezerwowy quarterback Marques Tuiasosopo.

Ostro zaczęli Raiders, już w trzeciej minucie Charlie Garner piękna szarżą przedarł się aż na dziesiąty jard strefy Seahwks. Chwilę później Gannon z ośmiu jardów znalazł Tima Browna, który upadł z piłką już w strefie touchdown.

Po punkcie dodatkowym Janikowskiego, przed wykopem Seattle dostali 5 jardów kary, tak więc Sebastian wznawiał grę z 35-tego jarda, a nie z 30-tego, kopnął bardzo mocno w strefę touchback, Morris przejął piłkę po wykopie i minął z nią wszystkich Jeźdźców - ostatnią przeszkodą okazał się Janikowski, który dogonił rywala na 36 jardzie i wypchnął go poza boisko, za co otrzymał burzę braw.

3 minuty później defensorzy Raiders nie utrzymali zaciekle atakujących Seahawks, którzy po przyłożeniu Ituli Mili szybko wyrównali stan meczu na 7-7.

Ofensywa Raiders nie zwalniała tempa, a Charlie Garner przechodził samego siebie, jako skrzydłowy pokazał, że też jest znakomity łapiąc 26-jardowe podanie Gannona i kończąc je przyłożeniem.

Goście nic nie byli w stanie zdziałać do przerwy, przegrywali 28-7 a ich kicker Lindell nie strzelił nawet fielodgoala z 39 jardow.

Strzelił za to swojego pierwszego fieldgoala w sezonie Sebastian Janikowski z 27-miu jardów bardzo spokojnie uderzając w sam środek bramki, podwyższając wynik na 31-7.

Defensywa Raiders w niedziele była do ostatniej kwarty nie do przejścia, a głównymi postaciami byli Charles Woodson oraz nowo pozyskany z Broncos Bill Romanowski.

Seahawks w czwartej kwarcie zrobili 10 punktów, ale było to raczej wynikiem rozluźnienia Raiders niż zasługą ich ofensywy.

Świetnie rzucał piłkę quarterback Rich Gannon, który mimo dwóch nie celnych podań, występ powinien uznać za bardzo udany, a raz nawet musiał interweniować jako defensor. Po tym jak Springs złapał podanie Gannona, prawie na własnej linni końcowej, gdy był już na 40 jardzie strefy Raiders i wydawało się, że z łatwością zdobędzie touchdown. Refleksem i szybkością zaimponował Gannon, nie dość, że po stracie dogonił rywala, to jeszcze skutecznie powalił na ziemię. Około 60 tysięcy widzów postawę Gannona nagrodziło owacją na stojąco.

Bezdyskusyjnie najlepszym graczem meczu był runningback Raiders Charlie Garner, który aż 15 razy udanie zagrywał pokonując z piłką w sumie aż 127 jardów. Charlie Garner szalał między obrońcami Seahawks, to było niemal widowisko jednego aktora, praktycznie każdy kontakt z piłką Garnera kończył się co najmniej zdobyciem first down.

Do poziomu dostosowała się reszta drużyny, Raiders nie mieli praktycznie słabych punktów, wszystkie formacje błyszczały.

Sebastian Janikowski na początek swojego już trzeciego sezonu w barwach Raiders, pokazał wielką klasę. Polak strzelił co prawda tylko jeden fieldgoal, ale wszystkie punkty dodatkowe oraz wykopy były wielkiej klasy. Dwa touchbacki a także udane powalenie rywala, sprawiły, że nasz jedynak w NFL zaznaczył swój udział w oficjalnym, bardzo udanym debiucie coacha Billa Callahana.

Callahan po meczu chwalił wszystkich, ale najbardziej Charliego Garnera: - Z Garnerem w takiej formie jesteśmy bardzo mocni w ofensywie, a przecież mamy świetnych widereceivers.

Janikowski śpiesząc się powtarzał: - Przecież mowiłem, że będzie dobrze.

Nastepca Grudena, pokazał wszystkim, że przedsezonowe wpadki tylko pomogły mu ustawić drużynę.

Za odstąpienie Grudena właściciel Raiders Al Davis otrzymał 8 milionów dolarów w gotówce, plus kilka "picków" z draftów Buccaners. Życie na razie pokazuje, że była to oferta z tych nie do odrzucenia. Jon Gruden swój debiut w Tampa Bay przegrał na własnym stadionie w dogrywce.

Pierwsza kolejka pokazała, że zaskakujących rezultatów w nowym sezonie nie zabraknie. Sensacyjne zwycięstwo 19-10 nad Dallas Cowboys odniosła nowo utworzona ekipa Hustons Texans.

Chris Reiko, Network Associate Coliseum, Oakland INTERIA.PL

Wyniki 1. serii spotkań NFL

N.Y. Giants - San Francisco 49ers 13-16

Miami Dolphins - Detroit Lions 49-21

Buffalo Bills - N.Y. Jets 31-37 (dogr.)

Green Bay Packers - Atlanta Falcons 37-34 (dogr.)

Chicago Bears - Minnesota Vikings 27-23

Washington Redskins - Arizona Cardinals 31-23

Carolina Panthers - Baltimore Ravens 10-7

Tennessee Titans - Philadelphia Eagles 27-24

Cincinnati Bengals - San Diego Chargers 6-34

Jacksonville Jaguars- Indianapolis Colts 25-28

Cleveland Browns - Kansas City Chiefs 39-40

Denver Broncos - St. Louis Rams 23-16

Oakland Raiders - Seattle Seahawks 31-17

Tampa Bay Buccaners - New Orleans Saints 20-26 (dogr.)

Houston Texans - Dallas Cowboys 19-10

New England Patriots - Pittsburgh Steelers 30-14

Dowiedz się więcej na temat: uda | NFL | seattle | start

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama