Udany początek dnia polskich lekkoatletów

Przedpołudniowa środowa sesja 20. mistrzostw Europy w upalnej i dusznej Barcelonie była udana dla polskich lekkoatletów. Do finałów awansowały: Anita Włodarczyk w rzucie młotem oraz Wioletta Frankiewicz i Katarzyna Kowalska w biegu na 3000 m z przeszkodami.

Do półfinału 800 m zakwalifikowali się Marcin Lewandowski (SL WKS Zawisza Bydgoszcz) i Adam Kszczot (RKS Łódź).

Reklama

Drugi dzień jubileuszowej imprezy rozpoczęły o ósmej rano w centrum stolicy Katalonii 22 zawodniczki, które sportowym chodem miały pokonać 20 km. Do mety doszło 16, a wszystkie medale zabiorą ze sobą Rosjanki: złoty - mistrzyni olimpijska i dwukrotna mistrzyni świata Olga Kaniskina, srebrny - Anisja Kirdjapkina, a brązowy - Wiera Sokołowa.

Na 12. pozycji uplasowała się Agnieszka Dygacz (AZS AWF Katowice), a Paulina Buziak (Sokół Mielec) na 16 km została zdyskwalifikowana za niezgodny z regulaminem chód.

Kiedy w mieście kończyła się ta konkurencja, na płycie Stadionu Olimpijskiego na Wzgórzu Żydowskim do eliminacji szykowały się zawodniczki rzucające młotem. Krytyczne opinie o kole sprawiły, że Włodarczyk jechała przestraszona. Przyczynił się do tego kapitan reprezentacji Szymon Ziółkowski, który w poniedziałek poinformował rekordzistkę świata, że koło jest ku... śliskie.

"Faktycznie, jest nietypowe. Ale... Po kwalifikacjach wiem, że można tu rzucić rekord świata" - oceniła podopieczna Krzysztofa Kaliszewskiego, która w finale będzie jedyną Polką, bowiem eliminacji nie przebrnęła Małgorzata Zadura (AZS AWF Warszawa).

"Nie zrzucę winy na koło, bo wszystkie miałyśmy takie same warunki. Jedne sobie poradziły, inne nie. Ja popełniłam zbyt wiele błędów technicznych i stąd tak kiepski rezultat. Szkoda, bo była szansa występu w finale" - oceniła.

Frankiewicz (AZS AWF Kraków) wygrała pierwszy bieg kwalifikacyjny do finału, a niebawem dołączyła do niej Kowalska (Vectra VGS Włocławek).

"Obie miały jak najmniejszą utratą sił awansować, zwłaszcza Wioletta, która jest po chorobie. I to się udało. Jak będzie w finale? Do trzech medali pretenduje siedem zawodniczek, m.in. mistrzyni świata Hiszpanka Marta Dominguez. Nieobliczalna jest urodzona w Etiopii Abelav Layes Tsige, która pod zmienionym nazwiskiem Layes Abdullayeva reprezentuje barwy Azerbejdżanu. Poza zasięgiem naszych zawodniczek wydaje się być Rosjanka Julia Zarudniewa. Pozostaje zatem walka o brązowy medal" - powiedział PAP trener Zbigniew Król.

Polska ekipa w pierwszej części środowych zawodów poniosła niewielkie straty. Na etapie eliminacji indywidualną rywalizację zakończyli Marika Popowicz (SL WKS Zawisza Bydgoszcz) na 100 m i Rafał Omelko (AZS AWF Wrocław) na 400 m przez płotki. Teraz skupiają się na sztafetach - 4x100 i 4x400 m.

O godz. 18.30 rozpocznie się finał rzutu dyskiem kobiet z udziałem Wioletty Potępy (Śląsk Wrocław) i Joanny Wiśniewskiej (LKS Polkowice), o 20.00 - skoku w dal kobiet z Anną Jagaciak (Juvenia Puszczykowo) i o 20.25 - rzutu młotem z Wojciechem Kondratowiczem (Skra Warszawa) i Szymonem Ziółkowskim (AZS Poznań).

Z Barcelony - Janusz Kalinowski

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: uda | Włodarczyk | mistrzyni | Katarzyna Kowalska | AWF

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama