"Tytani" ograli Colts, Seahawks górą w Denver

To było niesamowite i godne "Tytanów". Zespół z Nashville pokonał Indianapolis 20-17 dzięki strzałowi z 60 jardów - to już mówi samo za siebie.

Trzecie z rzędu zwycięstwo Tennessee Titans nie byłoby możliwe bez wyczynu Roba Bironas, który na siedem sekund przed końcem stanął przy piłce oddalonej o 60 jardów o bramki. Młody kicker wykorzystał wiatr w plecy i trafił!

Reklama

- Potrzebowałem tego wiatru - stwierdził bohater gospodarzy, który zapisał na swoje konto rekordowe pod względem dystansu kopnięcie w historii Titans. Bironas stał się także dopiero szóstym kickerem w NFL z celnym field goalem z 60 lub więcej jardów. Nawet Peyton Manning (351 jardów, 1 TD, 2 INT) chwalił szczęśliwego strzelca. - Wykonał kawał dobrej roboty - powiedział quarterback Colts

Porażka w Nashville sprawiła, że ekipa z Indianapolis poczeka jeszcze przynajmniej tydzień na zapewnienie sobie czwartego z rzędu prymatu w AFC South. Tytuł w NFC North zapewnili sobie natomiast Chicago Bears, wygrywając u siebie z Minnesota Vikings 23-13.

Zwycięstwo odnieśli także liderzy AFC West. San Diego Chargers pokonali w Buffalo tamtejszych Bills 24-21 i znów formą błysnął LaDainian Tomlinson, który "wybiegał" 178 jardów i dwa touchdowny. Running back zespołu z Kalifornii konsekwentnie więc zmierza w kierunku rekordu przyłożeń w jednym sezonie - ma już ich 26, czyli o dwa mniej od ubiegłorocznego wyczynu Shauna Alexandra.

A skoro mowa o Alexandrze, to i on miał w ten weekend powody do radości. Biegowy lider Seahawks zdobył 90 jardów i zaliczył jeden touchdown, prowadząc drużynę z Seattle do niezwykle cennego wyjazdowego zwycięstwa nad Denver Broncos 23-20. Wygraną gościom zapewnił już po raz czwarty w tym sezonie Josh Brown, strzelając w ostatniej sekundzie z 50 jardów.

Piątą porażkę z rzędu ponieśli Raiders. Niestety częściowo za sprawą Sebastiana Janikowskiego zespół z Oakland przegrał u siebie z Houston Texans 23-14. Nasz jedynak w NFL spudłował z 53, 37 i 29 jardów, w dwóch ostatnich przypadkach trafiając w lewy słupek bramki. Polak w tym tygodniu narzekał wprawdzie na ból pleców, ale zdecydował się zagrać i w rozmowie ze szkoleniowcem Raiders Artem Shellem stwierdził, iż uraz nie miał wpływu na niecelne strzały.

Zobacz WYNIKI niedzielnych meczów 13. kolejki

oraz

TABELE NFL

Dowiedz się więcej na temat: tytan | nashville | denver

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje