Trzęsienie ziemi w futbolu!

Czwartek był kolejnym dniem, w którym najważniejszym tematem w polskim sporcie była skorumpowana piłka nożna, a Wydział Dyscypliny PZPN przesłuchiwał byłego trenera Polonii Warszawa, Legii, a przede wszystkim Korony Kielce - Dariusza W.

Wydział Dyscypliny PZPN po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego postanowił zastosować wobec trenera Dariusza W, któremu prokuratura postawiła zarzuty korupcyjne, środek zapobiegawczy w postaci zawieszenia w prawach szkoleniowca. Rozpoczęto także postępowanie wyjaśniające wobec Jagiellonii Białystok.

Reklama

Dariusz W. przybył do siedziby Polskiego Związku Piłki Nożnej kilka minut po godz. 16. Aby dotrzeć na posiedzenie Wydziału Dyscypliny musiał przebić się przez gęsty szpaler dziennikarzy, operatorów kamer i fotoreporterów. Godzinę później podobnie wyglądała jego droga do samochodu. Nie odpowiedział na żadne pytanie, nie powiedział nawet słowa.

"W przypadku Dariusza W. Wydział Dyscypliny uznał, że już sam fakt postawienia mu zarzutów korupcji w sporcie oraz zatrzymania przez organy ścigania, są wystarczające do zawieszenia go w prawach trenera" - uzasadnił decyzję wiceprzewodniczący WD Robert Zawłocki.

"Licencji trenerskiej my zabrać nie możemy. Może to uczynić komisja licencyjna Wydziału Szkolenia" - dodał.

Zawłocki poinformował, że W. nie udzielił członkom WD żadnych informacji na temat procederu korupcyjnego. "Nie mógł tego zrobić z powodów formalnych. Jest bowiem zobowiązanych do zachowania tajemnicy związanej z prowadzonym postępowaniem karnym" - wyjaśnił.

Dariusz W. to najbardziej znana z siedmiu osób zatrzymanych w ostatnim czasie przez policję i funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego w związku z korupcyjnymi działaniami, mającymi na celu tzw. ustawianie wyników meczów Kolportera Korony Kielce w sezonie 2003/2004, gdy klub ten walczył o awans do drugiej ligi.

W niedzielę, już po postawieniu zarzutów korupcyjnych, Dariusz W. poprowadził Polonię Warszawa w meczu ligowym z Lechią Gdańsk (1:2). W poniedziałek władze stołecznego klubu zawiesiły go w obowiązkach szkoleniowca.

W czwartek członkowie WD PZPN spotkali się również z przedstawicielami Jagiellonii Białystok. W sprawie tego klubu wszczęto postępowanie wyjaśniające, które pozwoli ustalić zakres jego udziału w tzw. aferze korupcyjnej.

"Postępowanie będzie prowadzone w celu zebrania dowodów udziału Jagiellonii Białystok w korupcji, którego to faktu nie negują sami przedstawiciele klubu. Musimy uzbroić się w cierpliwość i zbierać dowody. Oczywiście czekamy także na materiały z prokuratury" - poinformował Zawłocki.

"Na razie zostało wszczęte postępowanie wyjaśniające, a nie dyscyplinarne. Dlatego nie mieliśmy podstaw, by przedstawicieli Jagiellonii wzywać na posiedzenie. Przyjechali zgodnie z umową wynikającą z wcześniejszych rozmów, z własnej woli. I należy to docenić" - stwierdził przewodniczący WD PZPN Adam Gilarski.

Pytany, czy inne kluby także otrzymały podobne nieformalne zawiadomienia jak Jagiellonia, odparł: "Nie, ale mogą się ich spodziewać w najbliższym czasie. Ile ich będzie? Kilka". Nie chciał jednak zdradzić nazw klubów.

Zawłocki odniósł się również do środowej decyzji Związkowego Trybunału Piłkarskiego o uchyleniu kary degradacji dla KGHM Zagłębia Lubin i skierowaniu sprawy tego klubu do ponownego rozpatrzenia. Jedną z przyczyn uchylenia decyzji WD był fakt podważenia materiału dowodowego odnośnie pięciu z dziewięciu meczów, w których, zdaniem WD, lubiński klub miał się dopuścić korupcji.

"Przepisy PZPN jasno stanowią, że już za jeden przypadek korupcji może zostać orzeczona kara degradacji. Oczywiście im jest ich więcej, tym prawdopodobieństwo rośnie. Liczba meczów nie może więc być jedynym wyznacznikiem" - powiedział Zawłocki.

Szef WD PZPN dodał również, że oczekuje na możliwie szybkie przedstawienie uzasadnienie decyzji przez Trybunał. "To pozwoli nam ponownie podjąć postępowanie w tej sprawie. Chodzi nam o to, by zakończyć ją niezwłocznie i rzetelnie" - powiedział.

"Nie zmieniamy jednak stanowiska, że w materiałach, które posiadamy były przesłanki do ukarania Zagłębia degradacją" - zakończył Zawłocki.

KGHM Zagłębie, Kolporter Korona i Jagiellonia Białystok to kolejne kluby zamieszane w tzw. aferę korupcyjną. Wcześniej organy dyscyplinarne związku ukarały Górnika Łęczna i Górnika Polkowice degradacją o dwie klasy, a Arkę Gdynia, KSZO Ostrowiec Św., Zagłębie Sosnowiec i Widzew Łódź - o jedną. Podbeskidzie Bielsko- Biała ukarano ujemnymi punktami.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje