Trwają spory o pływackie kostiumy

Spory o kostiumy pływackie nie ustają. Temat "nie zatonął" w basenie, wraz z decyzją Międzynarodowej Federacji Pływackiej - FINA, dopuszczającej stroje najnowszej technologii do mistrzostw świata w Rzymie.

Sfrustrowani zamieszaniem w tej sprawie pływacy zagrozili, że powrócą do starych "kąpielówek" i udowodnią, że są w nich tak samo dobrzy, jak w "kosmicznych" kostiumach XXI wieku, w których - w ciągu 18 miesięcy - ustanowiono ponad 100 rekordów świata.

Reklama

"Te rekordy to szczytowe osiągnięcia, ale nie są one dobre dla pływania. To bardziej efekt kostiumów niż samego pływania" - powiedział były, wielokrotny rekordzista świata, Brytyjczyk Mark Foster. "Kostiumy pomagają niezbyt dobrym pływakom, ponieważ ułatwiają im unoszenie się na wodzie. Ale lepsi zawodnicy potrafią to robić bez wspomagania kostiumami. Mają lepszą technikę pływania i pozycję w wodzie. Kostiumy tylko czynią z niezbyt zdolnych pływaków, lepszych pływaków" - uznał Brytyjczyk.

Sednem sporu o nowe kostiumy jest to, że są one pokryte w całości warstwa poliuretanową, która zwiększa pływalność. Stare kostiumy miały tylko płaty poliuretanu.

Całkowicie poliuretanowy Jaked 01, używany przez Francuza Fredericka Bousqueta, gdy poprawiał rekord świata na 50 m st. dow. (w kwietniu, w mistrzostwach Francji), nie znalazł się początkowo na liście aprobowanych przez FINA kostiumów, a jest na najnowszej. Tymczasem rekord innego Francuza, Alaina Bernarda na 100 m st. dow. z tych samych mistrzostw (doskonały, pierwszy wynik poniżej granicy 47 s - 46,94) nie został zatwierdzony przez FINA, bo Bernard płynął w nie aprobowanym kostiumie Areny. Te decyzje FINA zupełnie zdezorientowały zawodników.

Mistrz świata w wyścigu na 100 m st. dow., Włoch Filippo Magnini, drugi w Igrzyskach Śródziemnomorskich w Pescarze (za Bernardem) powiedział. "Do ostatniej chwili myślałem o założeniu na finał starych slipek. Nie zrobiłem tego z szacunku dla widzów. W starych kąpielówkach nie mógłbym konkurować z innymi". Podobnie o dawnych kostiumach wypowiadał się Francuz.

Jednak Foster uważa, że powrót do "tradycji" i zezwolenie FINA dla wszystkich rodzajów kostiumów jest już niemożliwy. "Byłbym szczęśliwy, gdybym mógł wrócić do dawnych kąpielówek, ale to się już nigdy nie zdarzy" - powiedział podczas zawodów Lloyds TSB dla dzieci w Londynie. "To nigdy nie wróci, ponieważ niemal wszystkie rekordy świata już pobito w nowych kostiumach. Ustanawianie ich ponownie zabrałoby całą wieczność, a pływanie wyglądałoby jak kpina. Nie byłbym zdziwiony, gdyby w mistrzostwach w Rzymie padały rekordy w każdej konkurencji i byłaby to zasługa kostiumów, a nie pływaków. To kostiumy byłyby szybsze, a nie ludzie. I to jest smutne" - dodał Foster.

Mistrzostwa w Rzymie odbędą się od 26 lipca do 2 sierpnia. Zapowiada się impreza niewolna od problemów, poczynając od sporów o kostiumy, w tym także rywalizacji sponsorów o prawo do umieszczania na nich swych logo, poprzez kłopoty polityczne i budowlane... Z tych względów zapowiada się, że nie będzie to nudna impreza.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: rekordy | pływania | FINA | kostiumy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje