Trener USA chwali Polaków

Mecz z Polską to doskonała okazja do sprawdzenia aktualnej dyspozycji piłkarzy występujących w klubach europejskich oraz początek ostatniej fazy przygotowań do eliminacji mistrzostw świata - uważa szkoleniowiec reprezentacji USA Bob Bradley.

Bradley na towarzyski mecz z kadrą Leo Beenhakkera (środa, godz. 20.30) przywiózł do Krakowa 18 piłkarzy. W poniedziałek po południu Amerykanie odbyli pierwszy trening - przez ponad godzinę ćwiczyli na stadionie Cracovii.

Reklama

"Mecz z Polską to doskonała okazja do sprawdzenia aktualnej dyspozycji piłkarzy występujących w klubach europejskich oraz początek ostatniej fazy przygotowań do eliminacji mistrzostw świata. Wydaje się, że szeroką kadrę mamy już ustaloną, teraz trzeba się skoncentrować na pracy z zawodnikami, która zaowocuje stworzeniem zgranego, dobrze rozumiejącego się kolektywu" - powiedział Bob Bradley.

Spotkanie w Krakowie będzie pierwszym z trzech, które Amerykanie rozegrają w Europie. Tuż przed rozpoczęciem Euro-2008 zmierzą się jeszcze z Anglią w Londynie i Hiszpanią w Santander.

"Polska to silny zespół, a o klasie Anglii czy Hiszpanii nikogo nie muszę przekonywać. Tylko gra z wymagającymi rywalami może sprawić, że będziemy robić postępy" - dodał.

W "18", którą Bradley przywiózł do Krakowa, znalazło się tylko trzech piłkarzy występujących w klubach amerykańskiej Major League Soccer (MLS).

Jest jednak wśród nich najbardziej doświadczony z kadrowiczów Landon Donovan. Mimo 26 lat w środę może założyć reprezentacyjną koszulkę już po raz 99, a jego strzelecki dorobek to 35 goli.

Donovan, uznawany przed laty za wielki talent, próbował zrobić karierę na Starym Kontynencie, ale po nieudanych występach w niemieckim Bayerze Leverkusen wrócił do ojczyzny. Obecnie, wspólnie z Davidem Bekchamem, stanowią podporę Los Angeles Galaxy.

Z grona 15 reprezentantów USA występujących na co dzień w Europie aż dziesięciu gra w Anglii. Największą kolonię stanowią piłkarze pierwszoligowego Fulham - w kadrze są obrońca Carlos Bocanegra oraz napastnicy Eddie Johnson i Clint Dempsey, który zdobył jedynego gola w ostatnim spotkaniu z Polską, rozegranym w marcu 2006 roku w niemieckim Kaiserslautern.

Bradley sięgnął także m.in. po obrońcę West Ham United Jonathana Spectora, który jeszcze kilka dni temu z drużyną olimpijską prowadzoną przez Piotra Nowaka wywalczył awans do igrzysk w Pekinie. W drużynie nie ma debiutantów.

W sztabie amerykańskiej kadry znajduje się aż 13 osób. Do Krakowa goście zza Oceanu przyjechali m.in. z własnym kamerzystą i ... kręgarzem.

Środowy mecz będzie trzecim występem "Jankesów" w tym sezonie. Wcześniej w meczach towarzyskich wygrali ze Szwedami 2:0 i zremisowali z drużyną Meksyku 2:2.

Kadra reprezentacji USA na mecz z Polską:

bramkarze: Marcus Hahnemann (Reading FC), Tim Howard (Everton FC)

obrońcy: Carlos Bocanegra (Fulham FC), Steve Cherundolo (Hannover 96), Jay DeMerit (Watford FC), Cory Gibbs (Charlton Athletic), Oguchi Onyewu (Standard Liege), Heath Pearce (Hansa Rostock), Jonathan Spector (West Ham United)

pomocnicy: Michael Bradley (SC Heerenveen), Ricardo Clark (Houston Dynamo), Landon Donovan (Los Angeles Galaxy), Benny Feilhaber, Eddie Lewis (obaj Derby County)

napastnicy: Brian Ching (Houston Dynamo), Clint Dempsey, Eddie Johnson (obaj Fulham FC), Josh Wolff (TSV 1860 Monachium).

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: mecz | USA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje