Trener Realu przegrał, ale ma wsparcie władz klubu

Rozwścieczeni fani Realu Madryt w trakcie drugiej połowy rewanżowego spotkania Pucharu Króla z Alcorcon zaczęli domagać się dymisji trenera Manuela Pellegriniego. Jednak dyrektor klubu Jorge Valdano mimo kompromitującego odpadnięcia "Królewskich" już w 4. rundzie rozgrywek nie stracił wiary w umiejętności chilijskiego szkoleniowca i zaapelował do kibiców o zachowanie spokoju.

Real z wielkimi gwiazdami w składzie przegrał w dwumeczu 4:1. W rewanżu, za sprawą trafienia Rafaela Van Der Vaarta, był w stanie strzelić trzecioligowcowi tylko jednego gola. Gdy w drugiej połowie przy utrzymującym się bezbramkowym remisie trener Pellegrini przeprowadził zmianę i Lassanę Diarrę zastąpił Marcelo, kibice przez kilkanaście sekund wyrażali swoją dezaprobatę wobec tej decyzji i nawoływali do jego odejścia. Mimo to, po meczu Chilijczyk starał się bronić obranej przez siebie taktyki.

Reklama

- Kibice rzeczywiście byli wściekli, gdy Lassana opuścił boisko i w pełni ich rozumiem, bo to zawodnik, który bardzo wiele daje naszej drużynie - stwierdził Pellegrini. - Jednak z powodu problemów rodzinnych nie trenował z nami przez cały tydzień, a poza tym był to już jego czwarty mecz w ciągu 12 dni. Nie miałem wyboru, nie mogłem ryzykować narażeniem go na kontuzję.

Przyszłość trenera "Królewskich" po tym meczu znów jest zagrożona, jednak on sam niechętnie odnosi się do tego problemu. - Byłoby to bardzo egoistyczne, gdybym próbował uciekać przed krytyką mojej pracy, ale w tym momencie myślę tylko i wyłącznie o drużynie, a nie własnej przyszłości - dodał. - W lidze mamy tylko punkt straty do Barcelony, jesteśmy również liderami grupy w Lidze Mistrzów. Uważam, że wszystko zmierza w dobrym kierunku.

Ponadto Pellegrini mimo porażki w dwumeczu z Alcorcon uzyskał pełne wsparcie od dyrektora klubu Jorge Valdano. - Nie możemy zbyt długo myśleć o tej wpadce, takie rzeczy w sporcie się zdarzają. Czas jak najszybciej skupić się na meczach, które są przed nami - stwierdził dyrektor. - W pełni wierzymy w umiejętności Manuela i nie ma możliwości, by mógł zostać zwolniony. Chcemy kontynuować pracę, którą udało nam się rozpocząć przed początkiem sezonu.

CZYTAJ TEŻ:

Real odpadł z Pucharu Króla. Zabrakło mu czterech goli

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: umiejętności | Real

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje