Trener Falubazu Piotr Żyto: Będzie drugie winobranie

Piotr Żyto, trener żużlowych mistrzów Polski Falubazu Zielona Góra powiedział w rozmowie z radiem TokSport, że ma nadzieję, iż na kolejny sukces nie będzie trzeba czekać długo.

TokSport: Panie trenerze czy prawda, że w Zielonej Górze będzie się tydzień obchodziło zdobycie tytułu mistrza kraju?

Reklama

Piotr Żyto: Prezydent miasta powiedział, że daje wszystkim wolne na tydzień i będzie drugie winobranie.

Winobranie w październiku, to takie bardziej zimowe branie...

- No tak to wygląda.

Wierzył Pan, że tak to wszystko się zakończy. W sobotę pachniało walkowerem.

- Walkowerem nie pachniało. To nie nasza wina, że była taka pogoda. 10 dni padało i nie mogliśmy nic z tym zrobić. Ale służby techniczne, prezes i prezydent załatwili wszystko. Plac budowy był na stadionie przez 48 godzin, zrobiliśmy praktycznie nowy tor.

Gratulujemy serdecznie mistrzostwa. Najpierw Panu, czy zawodnikom?

- Oczywiście zawodnikom. Mój udział w tym jest skromny. Zmotywowałem ich tylko. Drużyna jest drużyną, a nie zlepkiem indywidualistów. Zielona Góra ma ten skład od 3 lat. Dobrze się to nam poukładało. Nie było kontuzji i innych wpadek. Jesteśmy drużyną, dzięki czemu udało zdobyć się tytuł mistrza Polski.

Dwóch uczestników GP, ale żaden się nie wyróżniał.

- Na tym właśnie polega siła drużyny. Jeden nie jedzie, zastępuje go drugi. W sobotę Grzesiu Zengota zdobył dla nas 13 punktów a już w niedzielę tylko 1. Z kolei Iversen w sobotę był bez punktów, a w niedzielę uzbierał 7 punktów bo znakomitej walce. Jeden uzupełnia drugiego, tak wygląda nasza drużyna.

Jak świętuje się takie zwycięstwo?

-W poniedziałek mamy spotkanie z kibicami na stadionie. Wcześniej miało być w amfiteatrze, ale ma być tak dużo ludzi, że nie pomieściliby się tam, dlatego zostało przeniesione. Wczoraj zjedliśmy kolację. Nie do końca wierzyliśmy, że jesteśmy mistrzami, powoli to do nas dotarło.

Na kolację kawior, krewetki, szampan...

-Właśnie nie. Kotlet schabowy, kurczaczek, biała polska, żeby nie było, że pijemy whisky. Na spokojnie, bo przecież wiadomo, że trzeba mieć we wszystkim umiar.

Cała Polska obserwowała, jak tworzycie nowy tor. Było palenie słomy i gum, żeby osuszyć tor. Były taksówki i samochody prywatne, które go wyrównywały. Wreszcie poszliście na całego i ściągnęliście maszyny, którymi się pracuje przy budowie autostrad.

- Pogoda sprawiła psikusa. Miało być słońce, ale tak się nie stało. Wiadomo, że ta operacja, którą przeprowadziliśmy w piątek w nocy wiązała się z wielkimi kosztami. Chcieliśmy ich uniknąć i szukaliśmy innych rozwiązań. Nie zrozumie tego ten, który tam na co dzień nie jest i nie widzi tego. Przez 3 doby chcieliśmy doprowadzić tor do używalności, ale nie udało się i wtedy prezes zadzwonił do znajomych biznesmenów i na stadionie zrobił się istny plac budowy. Tor w sobotę nie był naszym atutem. Ale w niedzielę w Toruniu był pod nas, a nie pod zawodników gospodarzy.

W Toruniu też nie zakończyło się chyba tak jak sobie zakładaliście. Wprawdzie wygrywaliście, ale mecz zakończył się po 13. wyścigu, bo w 14. wywracali się zawodnicy gospodarzy, a później jeszcze ten nieszczęsny deszcz.

- Tak, chyba niebo płakało nad "Aniołami". "Motomyszy" zdobywają mistrzostwo na "Motoarenie" i Bozia zobaczyła, że tak do końca te "Anioły" nie są tak czyste. Dobrze, że sędzia przerwał 13. bieg, bo ten tor nie nadawał się już do jazdy. Ten sam sędzia jednak nie postąpił prawidłowo w mojej jak i wielu fachowców opinii podczas 14. biegu, podjął złą decyzję. Dobrucki nic nie zrobił Jagusiowi, tamten wywrócił się sam.

W przyszłym roku to Toruń, Bydgoszcz i Leszno będą gospodarzami cyklu GP. Czy po takiej kosmetyce toru nie żal, że Zielona Góra nie dołączyła do tych miast?

-Zielona Góra w całej okazałości zasługuje na GP, ale na razie nie będzie wyrzucała wysokich pieniędzy na organizację. Niektórzy robią to na zasadzie "zastaw się, a postaw się". Zielona Góra będzie kiedyś miała GP, ale za normalne pieniądze.

18 lat czekał klub z Myszką Miki na plastronie na kolejny tytuł. To kawał czasu...

- 18 lat to pełnoletniość. Mam nadzieję, że nie będziemy musieli czekać 39,5 roku na następny tytuł.

ZOBACZ TAKŻE

PRZECZYTAJ JAK FALUBAZ ZDOBYWAŁ MISTRZOSTWO POLSKI!

Kibice Falubazu świętują sukces

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Życie | Zielona Góra | Piotr Żyła

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje