Trener Celtiku o roli Boruca

Przyszłość Artura Boruca w Celtiku Glasgow była niejasna odkąd stanowisko menedżera w klubie objął Tony Mowbray. Brytyjscy eksperci radzili szkoleniowcowi by pozbył się krnąbrnego golkipera, a pieniądze otrzymane za jego transfer przeznaczył na sprowadzenie zawodników z pola.

Teraz jednak sam Mowbray, po raz pierwszy od objęcia posady na Parkhead, zabrał głos w sprawie Polaka ucinając krążące od kilku tygodni plotki. Nieoficjalne informacje mówiły o tym, że Boruc przed zakończeniem okienka transferowego zmieni pracodawcę, a w grę wchodził wielomilionowy transfer poza Scottish Premier League. Szkoleniowiec stwierdził, że sprawa odejścia Boruca nie jest przesądzona, a on sam musi udowodnić, że zasługuje na miano pierwszego bramkarza.

Reklama

- Odkąd przekroczyłem próg klubowych drzwi, wielu ludzi dawało mi rady na temat graczy w klubie, ale ja sam chciałem ich ocenić - mówi menedżer. - W czwartek rano odbyłem rozmowę z Arturem. Miniony sezon oglądałem jedynie z daleka, ale z rozmowy z nim wynoszę, że jest świadom tego, co ma do zrobienia - tłumaczy Mowbray. - Staram się budować moje relacje z piłkarzami w oparciu o szacunek. Powiedziałem mu, że wszyscy musimy się szanować. Musi zrozumieć moją pracę, a ja zrozumieć jego sprawę i jego problemy - dodaje menedżer.

- Rozmawiałem z nim też na temat poziomu jego motywacji i spytałem go czy jest gotowy na nadchodzący sezon. Czy jest gotowy? Musi być profesjonalistą, nawet jeśli ma w głowie myśli o odejściu z klubu. Jeśli jego ambicją jest przejście do jednego z największych klubów na świecie, nie osiągnie tego nie grając co tydzień - mówi Mowbray.

- Osobowość Artura pozwala twierdzić, że jest bardzo pewnym siebie facetem, który zna swoją wartość i wie co może osiągnąć. Jednak myślę, że on także wie, że musi wziąć się do roboty, niezależnie od tego czy sprawi to, że będzie najlepszym bramkarzem w Celtiku, czy zaowocuje ofertą od piłkarskiego giganta gdziekolwiek na świecie - twierdzi Anglik. - Nic takiego się nie stanie chyba, że zacznie pracować nad sobą. Nie widzę powodów, dla których miałoby się tak nie stać. Zdążyłem zauważyć, że bieganie nie jest jego mocną stroną, ale już pracuje nad tym - dzieli się spostrzeżeniami Mowbray.

Od nowego sezonu rywalem Boruca do bramki Celtiku będzie inny reprezentant Polski, Łukasz Załuska, który zasilił "The Bhoys" na zasadzie wolnego transferu po tym, jak jego umowa z Dundee United dobiegła końca. Właśnie sprowadzenie Załuski było jedną z przyczyn, z powodu których odżył temat odejścia z Celtiku Boruca.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: transfer

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama