Trapattoni odchodzi

Spotkanie Włochy - Bułgaria było ostatnim, w którym w roli selekcjonera wystąpił Giovanni Trapattoni. Trener Italii po czterech latach pracy rozstaje się z kadrą.

- To koniec. Mój kontrakt wygasa 15 lipca, wtedy odejdę. Nie widzę jednak potrzeby, aby rezygnować już w tym momencie - stwierdził "Trap".

Reklama

Włosi po trzech meczach Euro 2004 wracają do domu. Reprezentacja tego kraju zajęła trzecie miejsce w grupie C i nie zdołała się zakwalifikować do ćwierćfinału tej imprezy.

- Gdy rozpatruję swoją pracę selekcjonera, to na myśl przychodzi mi słowo szczęście. Nie brakowało mi go, gdy prowadziłem drużyny klubowe, zabrakło w roli szkoleniowca reprezentacji. Tak było na MŚ 2002, tak było i teraz, gdy moja drużyna została wyeliminowana z turnieju przez gol strzelony po strzale piętą przez Szwedów - powiedział Trapattoni.

W 85. minucie meczu Szwecja - Włochy Zlatan Ibrahimovic w taki sposób pokonał Gianluigiego Buffona.

Co "Trap" będzie robił po 15 lipca? - Przyszłość to dla mnie kolejna szansa. Czy podejmę pracę w jakimś klubie? Jestem na to gotowy. Nie będzie dla mnie problemem po raz kolejny usiąść na ławce. Wielokrotnie w mojej karierze zmieniałem już przecież pracę - powiedział Trapattoni, który prowadził m.in. Juventus Turyn, Inter Mediolan i Bayern Monachium zdobywając w klubowej piłce 20 różnego rodzaju tytułów, najwięcej z włoskich szkoleniowców.

Jego następcą na stanowisku selekcjonera będzie najprawdopodobniej Marcello Lippi, były trener Juventusu.

INTERIA.PL/AP
Dowiedz się więcej na temat: Włochy | giovanni trapattoni | Trapattoni

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje