TdF: Wygrana Caspera, dramat lidera

Jimmy Casper z grupy Cofidis wygrał pierwszy etap 93. Tour de France o długości 184,5 km, którego start i meta były usytuowane w Strasburgu.

Francuz wyprzedził Robbiego McEwena z Lotto i Erika Zabela z Milram. Nowym liderem został George Hincapie z Discovery Channel.

Reklama

Ogromnego pecha miał Thor Hushovd (Credit Agricole). Norweg, który był liderem po prologu, nie tylko stracił prowadzenie, ale na finiszu nabawił się urazu prawej ręki. Hushovd, walcząc o jak najlepsze miejsce na mecie (ostatecznie był dziewiąty), otarł się o tekturową łapkę trzymaną przez jednego z kibiców, co spowodowało dość mocne krwawienie.

Zawodnik został natychmiast przewieziony do szpitala, ale jak stwierdził Gerard Porte, lekarz wyścigu, rana nie jest zbyt poważna i będzie on mógł w nim dalej uczestniczyć. - Potrzeba kilku szwów, ale po pierwszych oględzinach wygląda na to, że będzie mógł jechać dalej - powiedział. Norweg stracił jednak żółtą koszulkę, którą odebrał mu Hincapie. Amerykanin w prologu był drugi przegrywając z Hushovdem zaledwie o 0,73 s. Po pierwszym etapie, który ukończył na 23. pozycji, wyprzedza go jednak w klasyfikacji generalnej o dwie sekundy (zyskał je na lotnej premii), na trzecim miejscu jest inny reprezentant Stanów Zjednoczonych David Zabriskie z zespołu CSC (strata sześć sekund). - To spełnienie marzeń, szczególniej biorąc po uwagę, że w sobotę niewiele zabrakło mi do zdobycia żółtej koszulki - przyznał Hincapie.

Niedzielny etap miał należeć do sprinterów, i tak było, ale wygrać miał go Tom Boonen. Belg z ekipy Quick Step nie sprostał jednak zadaniu i uplasował się dopiero na 13. miejscu.

Szczęśliwy za to był Casper. - To najlepszy dzień w moim życiu. Pokonać takich rywali jak McEwen czy Boonen zawsze jest czymś szczególnych, choć myślę, że miałem trochę szczęścia - stwierdził Francuz.

Wcześniej, przez ponad 160 kilometrów, na czele wyścigu znajdowała się siedmioosobowa grupka uciekinierów, którzy odjechali od peletonu już po trzech kilometrach etapu, prowadzącego częściowo szosami Niemiec. W kulminacyjnym momencie ich przewaga wynosiła blisko pięć minut, ale w końcówce główna grupa mocno przyspieszyła i doścignęła wymęczonych dystansem i ponad 30-stopniowym upałem uciekinierów. Ostatni z nich, Francuz Walter Beneteau, został wchłonięty przez peleton na granicznym moście nad Renem, siedem kilometrów przed metą.

W poniedziałek odbędzie się drugi, również płaski etap, z Obernai do Esch-sur-Alzette w Luksemburgu długości 223 km.

Wyniki pierwszego etapu - dookoła Strasburga (184,5 km):

 1. Jimmy Casper (Francja/Cofidis)               4:10.00
 2. Robbie McEwen (Australia/Davitamon-Lotto)
 3. Erik Zabel (Niemcy/Milram)
 4. Daniele Bennati (Włochy/Lampre)
 5. Luca Paolini (Włochy/Liquigas)
 6. Isaac Galvez (Hiszpania/Caisse d'Epargne)
 7. Stuart O'Grady (Australia/Team CSC)
 8. Bernhard Eisel (Austria/Francaise des Jeux)
 9. Thor Hushovd (Norwegia/Credit Agricole)                  
10. Oscar Freire (Hiszpania/Rabobank)wszyscy ten sam czas

klasyfikacja generalna:

 1. George Hincapie (USA/Discovery Channel)       4:18.15
 2. Thor Hushovd (Norwegia/Credit Agricole) strata      2
 3. David Zabriskie (USA/Team CSC)                      6
 4. Sebastian Lang (Niemcy/Gerolsteiner)
 5. Alejandro Valverde (Hiszpania/Caisse d'Epargne)
 6. Stuart O'Grady (Australia/Team CSC)      ten sam czas
 7. Michael Rogers (Australia/T-Mobile)                 8
 8. Paolo Savoldelli (Włochy/Discovery Channel)        10
 9. Floyd Landis (USA/Phonak)                          11
10. Benoit Vaugrenard (Francja/Francaise des Jeux)     11
AFP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: wygraj | Włochy | Discovery | lotto | USA | team | Hiszpania | Australia | francuz | etap | wygrana | TdF | dramat

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama