Tajner zostaje!

- Do końca sezonu na pewno nie będzie żadnych zmian w sztabie szkoleniowym kadry skoczków - powiedział w wywiadzie dla "Dziennika Polskiego" prezes Polskiego Związku Narciarskiego Paweł Włodarczyk.

Nasilające się spekulacje na temat ewentualnego "rozwodu" Apoloniusza Tajnera z Adamem Małyszem będą musiały więc poczekać na swoją weryfikację przynajmniej do połowy marca.

Reklama

14 marca w Oslo zostaną rozegrane ostatnie zawody tegorocznego Pucharu Świata, a - wg Włodarczyka - wcześniejsza zmiana "nie miałaby sensu".

- Po sezonie siądziemy, przeanalizujemy wyniki kadry "A", "B" i "C" i decyzje zostaną podjęte - wyjaśnił prezes PZN. - Dla jasności sytuacji chciałbym przypomnieć, że trener Tajner ma podpisany kontrakt z PZN do igrzysk w Turynie w 2006 roku.

Włodarczyk wykluczył także włączenie Jana Szturca, trenera klubowego Adama Małysza, do sztabu szkoleniowego kadry. - Nie widzę takiej możliwości. Oczywiście Jan Szturc, jako trener klubowy Adama, może współpracować z trenerem reprezentacji Apoloniuszem Tajnerem. Jeśli dogadają się między sobą, my w to nie będziemy ingerować - powiedział.

Na razie nie wiadomo, czy Adam Małysz pojedzie na najbliższe zawody PŚ w lotach do Oberstdorfu (7-8 lutego), ale ten temat nie interesuje prezesa PZN. - To jest sprawa szkoleniowców, nie będę się wtrącał w ich kompetencje. Mają oni zadecydować o tym po sobotnim konkursie o mistrzostwo Polski na Wielkiej Krokwi w Zakopanem - stwierdził Włodarczyk.

INTERIA.PL/Dziennik Polski
Dowiedz się więcej na temat: PZN | Włodarczyk | kadry | tajner

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje