Tajner: Nadchodzą dobre czasy

- Nadchodzą dobre czasy dla polskich skoków narciarskich. Teraz idzie ta fala, która zaczęła uprawiać skoki po pierwszych sukcesach Adama w 1996-97 roku - powiedział Apoloniusz Tajner, po sobotnich mistrzostwach Polski.

Szkoleniowiec reprezentacji Polski bardzo pozytywnie ocenił start w Zakopanem młodych zawodników, którzy skakali na wysokim poziomie.

Reklama

- Bardzo podobał mi się Rutkowski, który skacze coraz lepiej. Dziś skakał jeszcze lepiej niż w Karpaczu i na Pucharze Świata w Zakopanem. Widac, że jest bardzo dobrze przygotowany do mistrzostw świata juniorów i pachnie to złotym medalem, jeśli oczywiście nic się nie stanie. Doskonale skakali też jego młodsi koledzy, a zwłaszcza Kamil Stoch, Stefan Hula i Dawid Kowal.

Apoloniusz Tajner poinformował, że Adam Małysz wraca teraz pod jego opiekę, ale będzie też współpracował z innymi trenerami.

- W tej chwili Adam przechodzi pod naszą opiekę, ale będzie w ścisłym kontakcie ze Szturcem, Kutinem, Klimowskim, Kruczkiem, Fijasem oraz ze mną. Planujemy start w Oberstdorfie i wiem, że na pewno w tej ekipie będzie Adam Małysz. Pozostałych zawodników i skład trenerski wybierzemy na naszym spotkaniu - powiedział.

Tajner przyznał, że boi się rozmawiać z dziennikarzami, bo jego słowa są często przekręcane.

- Trochę boję się rozmawiać z dziennikarzami, bo nie wiem kto ma jakie zamiary względem mnie. Ja robię swoje dalej, do tego jestem powołany i nikt mnie jeszcze nie zwolnił. Jest sytuacja, że część wypowiedzi moich, Adama i kolegów jest przedstawiana nierzetelnie. Przekręcany jest sens, są niedokończone zdania. Jest przekazywana nierzetelna informacja. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich, ale "Fakt" wybił się w tym na pierwsze miejsce - zakończył Tajner.

Posłuchaj wypowiedzi Apoloniusza Tajnera, (429 KB)

Dowiedz się więcej na temat: tajner

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama