Szymon Ziółkowski: Jeszcze boli mnie głowa

Przed rozpoczęciem konkursu rzutu młotem, rozpętała się nad Stadionem Olimpijskim prawdziwa ulewa. Było bardzo mokro i z tego powodu Szymon Ziółkowski podczas rozgrzewki przewrócił się w kole.

Wyglądało to bardzo groźnie, mocno się potłukł. To chyba wyzwoliło w nim sportową złość, bo już w drugiej kolejce rzutów objął prowadzenie, którego nie oddał już do końca. Zdobył złoto wynikiem 80,2 cm. Zaraz po zakończeniu konkursu powiedział:

Dowiedz się więcej na temat: Głowa | ziółkowski | szymon

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje