Szwedzki klub hokejowy pamiętać będzie o Stefanie Livie

zwedzki klub hokejowy HV71 Joenkoeping zdecydował, że nie będzie używać stroju z numerem jeden dla uhonorowania bramkarza Stefana Liva, który 7 września zginął w katastrofie lotniczej nieopodal Jarosławia, 300 km na północny wschód od Moskwy.

Uchwalono również, że każdy zawodnik będzie miał na froncie bluzy mały numer jeden. Nowe stroje drużyny na ten sezon zaprezentowano dziennikarzom. Nad godłem klubu naszyta jest mała "jedynka", a pod nią daty urodzin i śmierci Liva "1980-2001". Jego oryginalny strój wywieszony został w hali sportowej w Joenkoeping.

Reklama

Urodzony w Gdyni jako Patryk Śliż, gdy miał półtora roku, został adoptowany do Szwecji. Pod nazwiskiem Stefan Liv w wieku 15 lat rozpoczął karierę w HV71. Z tym klubem wywalczył trzy tytuły mistrza Szwecji w 2004, 2008 i 2010 roku.

W reprezentacji Szwecji zadebiutował w 2000 roku. Z narodową drużyną zdobył złoty medal olimpijski igrzysk w Turynie 2006 oraz mistrzostwo świata w tym samym roku w Rydze, a ponadto srebrny medal w 2004 w Czechach i dwa brązowe - w 2002 roku w Szwecji i 2009 w Bernie.

W katastrofie samolotu Jak-42 pod Jarosławem zginęła cała drużyna hokejowa Lokomotiwu, która leciała do Mińska na inaugurację ligi kontynentalnej. Liv podpisał kontrakt z tym klubem przed rozpoczęciem sezonu 2011/12, a w lipcu zawarł związek małżeński. W dniu katastrofy rano podpisał kontrakt na większe mieszkanie w Jarosławiu, do którego miała przyjechać jego rodzina.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: hokej

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje