Szwedzi wydarli punkt Sbornej

Rosja pokonała po fantastycznym widowisku i golu w dogrywce Szwedów 6:5 w pierwszym meczu drugiego etapu hokejowych mistrzostw świata. Dzięki dwóm punktom "Sborna" zapewniła sobie awans do ćwierćfinałów. Także "złoty gol" przesądził o zwycięstwie Białorusi z Norwegami (3:2).

Stracie Rosjan ze Szwedami było niesamowicie zacięte. Padło jedenaście bramek, ale żadnej z drużyn nie udało się odskoczyć nawet na dwubramkowe prowadzenie. Po dwóch tercjach był remis 3:3, a przez prawie dziesięć minut trzeciej tercji nikomu nie udało się strzelić gola, więc gdy Huselius pokonał Bryzgałowa, wydawało się, że może być to gol, który przesądzi o losach meczu. Tymczasem emocje dopiero się zaczynały!

Reklama

"Sborna" potrzebowała tylko 22 sekund, aby wyrównać. W 56. minucie nerwów nie opanował Johnsson i niepotrzebnie wywrócił jednego z rywali za co pojechał na ławkę kar. Rosjanie zamknęli Szwedów w ich tercji. Z niebieskiej huknął Proszkin, Andersson przyjął uderzenie na nieosłoniętą deskami część nogi i gdy padł na lód, Proszkin niesygnalizowanym strzałem z nadgarstka pokonał zasłoniętego Gustavssona. Napastnikiem Szwecji musieli zająć się lekarze i nie była to pierwsza kontuzja w ich teamie, bo w drugiej tercji bramkę musiał opuścić Holmqvist.

Trener Szwedów poprosił o czas i po chwili, gdy jego zespół wjechał z krążkiem w tercję rywali, wycofał bramkarza, a Huselius z bliska dobił strzał Johanssona i doprowadził do dogrywki. W niej bardzo gorąco było pod bramką Rosji. Jednak po okresie szwedzkiej nawałnicy, do ataku ruszyli mistrzowie świata. Ilja Kowalczuk zanotował trzecią asystę, strzelał Atjuszow, a odbity przez bramkarza krążek wpakował do siatki Kalinin.

W Zurychu długo zanosiło się na zwycięstwo Norwegów, ale na początku trzeciej tercji Grabowski strzelił gola na 2:2. W dogrywce aktywniejsi byli Norwegowie, ale 25 sekund przed końcem rywale oddali pierwszy strzał i dzięki niemu zgarnęli dwa punkty.

GRUPA E:

ROSJA - SZWECJA 6:5 po dogrywce (2:2, 1:1, 2:2; 1:0)

Bramki: 0:1 Wallin - Huselius (2.53), 1:1 Nikulin - Kowalczuk - Tereszczenko (11.56 PP1), 2:1 Saprykin - Radułow (14.10), 2:2 Stralman - Omark (18.15), 2:3 Persson - Berglund (23.37), 3:3 Kalinin - Kowalczuk - Morozow (27.16), 3:4 Huselius (49.45), 4:4 Mozajkin - Grebieszkow - Korniejew (50.07), 5:4 Proszkin (57.38 PP1), 5:5 Huselius - Johansson (58.46), 6:5 Kalinin - Atjuszow - Kowalczuk.

GRUPA F:

BIAŁORUŚ - NORWEGIA 3:2 po dogrywce (0:1, 1:1, 1:0; 1:0)

Bramki: 0:1 Thoresen - Vikingstad (6.15), 0:2 Trygg (20.38 PP1), 1:2 Ugarow - Demagin - Baszko (22.45 PP1), 2:2 Grabowski - Kałuzny (41.51 PP1), 3:2 Salei - Kałużny - Grabowski (64.35).

Dowiedz się więcej na temat: sborna | szwedzi

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje