"Szwedzi mogli nam dokopać 4:1"

Gdy w Japonii grano "Boże ocal Królową", kibice na Wyspach myśleli o stopie Davida Beckhama i szwedzkim trenerze reprezentacji Anglii Erikssonie.

W pubach żądano zwycięstwa, ale nawet po pierwszym golu Campbella kibice narzekali na złe panowanie nad piłką i kiepską grę pozycyjną Anglików.

Reklama

Po wyrównującym golu Szwedów, Anglicy już tylko bronili remisu. Gdyby nie nasz bramkarz - podkreślali telewizyjni komentatorzy - Szwedzi dokopaliby nam 4:1. Bohaterem meczu został David Seaman, ale żeby marzyć o Pucharze Świata, trzeba strzelać gole, a nie tylko dobrze się bronić.

Posłuchaj relacji z londyńskiego pubu, Bogdana Frymorgena

Dowiedz się więcej na temat: kibice | Davida Beckhama | szwedzi

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama