Szczere wyznanie Adama Małysza

- Trochę się zagubiłem jeśli chodzi o technikę - powiedział Adam Małysz po niedzielnych zawodach Pucharu Świata w Engelbergu, w których zajął 8. miejsce.

- Widać, że gdzieś jakiś mały punkt zaszwankował, czyli technicznie coś poszło nie tak - tłumaczył polski skoczek, dodając, że skocznia w Engelbergu nigdy nie należała do jego ulubionych i nigdy nie osiągał tu satysfakcjonujących wyników.

Reklama

Małysz pozostaje jednak optymistą. - Trzeba zapomnieć o tym, co było. Dzisiejsze skoki były już całkiem przyzwoite. Teraz przed nami treningi w Szczyrku i mam nadzieję, że już w turnieju (Czterech Skoczni - przyp. red) wszystko będzie dobrze - powiedział.

Adam Małysz w trzech weekendowych konkursach w Engelbergu zajął kolejno: 12., 23. i 8. miejsce. Po siedmiu konkursach polski skoczek zajmuje 11. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Czytaj także

Małysz najlepszy z Polaków, fantastyczny Ammann

Znakomity występ Grzegorza Miętusa w PK

Niedziela w Engelbergu

Zobacz wyniki niedzielnego konkursu

Zobacz klasyfikację generalną PŚ

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Adam Małysz | skoki | wyznanie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje