Święta u bukmachera

Kościoły chrześcijańskie w Wielkiej Brytanii i organizacje zrzeszające wiernych protestują przeciwko zgodzie rządu na otwarcie sklepów bukmacherskich przyjmujących zakłady sportowe w Wielki Piątek.

W bieżącym roku po raz pierwszy w historii sklepy te są czynne. W ubiegłym roku w ramach reformy ustawodawstwa o grach hazardowych, rząd zgodził się, by sklepy bukmacherskie były otwarte w Wielki Piątek, mimo, że jest to jeden z trzech dni w roku, w którym nie odbywają się wyścigi konne.

Reklama

Kościoły, na czele z państwowym kościołem anglikańskim, uważają, iż dopuszczenie do otwarcia sklepów bukmacherskich w Wielki Piątek jest wyrazem braku szacunku dla uczuć chrześcijan obchodzących tego dnia mękę pańską.

Rzecznik kościoła anglikańskiego w wypowiedzi dla prasy skrytykował niebezpieczny trend podkopywania chrześcijańskich świąt, które jeszcze niedawno "były pulsem narodowego życia".

Rzecznik liczy na to, że bukmacherzy, mimo, że rząd dał im takie prawo, nie zdecydują się na otwarcie sklepów w Wielki Piątek, zaś ci, którzy z prawa skorzystają, przeznaczą część dziennego utargu na cel usuwania społecznych skutków hazardu.

Metodystyczny duchowny Ken Howcroft przypomina, że rzymscy żołnierze, którzy ukrzyżowali Chrystusa, grali w kości o jego szaty, a Zbawiciel przed śmiercią wybaczył im mówiąc, iż "nie wiedzą, co czynią".

Mike Judge, reprezentujący chrześcijańskie lobby Christian Institute, wskazał, że hazard i zachęcanie ludzi do chciwości nie dadzą się pogodzić z duchową wymową Wielkiego Piątku.

Jedna z dwóch największych firm bukmacherskich William Hill zapowiedziała otwarcie ok. 210 sklepów przyjmujących zakłady na mecze piłkarskie i wyścigi psów rozgrywane w czasie najbliższego weekendu. Ladbrokes ma w planach otwarcie 2 tys. sklepów, Coral ok. 800, zaś Tore - 200.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: sklepy | kościoły | święta

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama