Super Bowl już w niedzielę!

Już w niedzielę - po raz 40. w historii zawodowego futbolu w USA - dwa zespoły stoczą walkę w Super Bowl. W tym sezonie w wielkim finale National Football League zmierzą się Pittsburgh Steelers z Seattle Seahawks. Areną starcia będzie Ford Field w Detroit.

To może nie jest finał, na który wszyscy czekali, może nie ma w nim wielkich gwiazd pokroju Peytona Manninga czy Steve'a Smitha, ale na pewno są dwie najlepsze drużyny w tym sezonie - drużyny, które zrobią wszystko, żeby wygrać.

Reklama

Faworyzowani przez bukmacherów Steelers przebyli długą drogę, by znaleźć się w Detroit. W listopadzie po trzech porażkach z rzędu mieli bilans 7-5 i ich awans do playoffs stanął pod znakiem zapytania. - Trener zebrał nas i powiedział: "Wygrajmy następny mecz i zobaczymy co będzie dalej" - tak zachowanie szkoleniowca Steelers Billa Cowhera (już czternasty sezon z drużyną) w tamtym okresie opisuje jeden z symboli drużyny z Pittsburgha Jerome "Bus" Bettis.

Bettis - występujący 14. sezon w NFL running back chciał już po ubiegłorocznym finale AFC (przegranym z Patriots) zakończyć karierę, ale powstrzymał go Ben Roethlisberger. Jeden z najbardziej utalentowanych quarterbacków młodego pokolenia obiecał weteranowi, iż postara się, by ten zakończył swoją karierę w Detroit - rodzinnym mieście.

Znani z żelaznej defensywy Steelers przebojem zakończyli sezon regularny (bilans 11-5) i jako ostatni zespół otrzymali dziką kartę uprawniającą do gry w playoffs. Później było jeszcze lepiej. Trzy wyjazdowe zwycięstwa w "postseason" (w tym sensacyjne zwycięstwo w Indianapolis) i awans do Super Bowl, gdzie będą pierwszą drużyną rozstawioną z "6" w playoffs w historii ligi.

Zespół z Seattle także nie należał przed sezonem do faworytów. W wielkim stylu wygrał jednak National Football Conference (13-3), a w playoffs podtrzymał miano niepokonanej drużyny na własnym stadionie.

Podopieczni Mike Holmgerna, który zdobył już tytuł jako coach Green Bay Packers, to ekipa niezwykle wszechstronna i jednocześnie bardzo zbilansowana. W sezonie regularnym zdobyła najwięcej przyłożeń (50) w całej NFL, ale miała tez największą ilość "sacków" (54) na quarterbackach rywali.

Ofensywa Seahawks, którzy po raz pierwszy w swojej krótkiej historii (klub założony w 1976 roku) to nie tylko MVP i najlepszy running back ligi Shaun Alexander, którego 28 touchdownów w rozgrywkach zasadniczych jest nowym rekordem ligi. To także trójka bardzo solidnych i wyrównanych odbierających (Bobby Engram, Darrell Jackson i Joe Juervicius), z których każdy jest poważnym zagrożeniem.

Kluczem do zwycięstwa wydaje się dla obu drużyn wyłączenie gry biegowej rywali, co uczyni znacznie trudniejszą grę obu quarterbacków. Zarówno Matt Hasselbeck i Roethlisberger będą wówczas zmuszeni do częstych podań do pilnowanych wide receiverów i w konsekwencji do strat.

Nieco trudniejsze zadanie czeka w tym elemencie Steelers, bowiem Alexander - wspomagany przez grających z lewej strony offensive line Steve'a Hutchisona i Waltera Jonesa - jak nikt potrafi wykorzystywać dziury w obronie.

Inna sprawa, że ekipa z Pittsburgha też dysponuje świetnymi graczami w pierwszej linii defensywy, by wymienić choćby Kimo von Oelhoffena, i potrafili już wyłączyć z gry biegowy atak Colts z Edgerrinem Jamesem na czele.

Właśnie pokonanie faworyzowanego zespołu z Indianapolis wraz z chyba słusznie uważanym za najlepszego quarterbacka ligi Peytonem Manningiem, każe upatrywać faworyta w Steelers, którzy mają szansę na zdobycie już piątego tytułu w historii.

Na triumfatorów czeka już Vince Lombardi Trophy - puchar imienia słynnego szkoleniowca Packers, który poprowadził drużynę z Green Bay do zwycięstwa w Super Bowl I oraz II w latach 1967-68. Nie zabraknie oczywiście mistrzowskich pierścieni oraz nagród pieniężnych - po 68 tys. dol. dla każdego z zawodników zwycięskiej drużyny, po 36,5 tys. dla pokonanych.

Niesłychanie ważny będzie początek meczu, bowiem obaj finaliści udowodnili, iż po objęciu prowadzenia niesłychanie trudno wydrzeć im prowadzenie z rąk, a ich przewaga taktyczna wynikająca z dużej wszechstronności ataku jeszcze bardziej przybiera na sile.

Opinię, iż Super Bowl to więcej niż mecz będą starali się potwierdzić The Rolling Stones, których koncert będzie główną atrakcją przerwy spotkania.

Transmisję z tego naprawdę niezwykłego wydarzenia widzowie w Polsce będą mogli zobaczyć na antenie Canal+ Sport. Początek relacji w niedzielę o godz. 23.40.

Witek Cebulewski

Zobacz SUPERGALERIĘ z przygotowań do Super Bowl XL

Dowiedz się więcej na temat: seattle | football | detroit | Super Bowl

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje