"Sukcesów Adama wciąż nie ma"

"Kiedy Adam Małysz skacze na treningach, wydaje się, że zawody muszą przynieść oczekiwane sukcesy. Ale wciąż sukcesów nie ma. Nie wiem, dlaczego tak się dzieje" - powiedział w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" Piotr Fijas.

"To chyba nie jest tylko kwestia stresu i obciążeń psychicznych związanych z zawodami. Małysz jest zbyt doświadczony, by ulegać emocjom" - dodał były znakomity zawodnik.

Reklama

Czwartkowymi kwalifikacjami rozpoczną się w Oberstdorfie mistrzostwa świata w lotach narciarskich. Czy Adam Małysz jest w stanie wywalczyć medal? "Z natury jestem optymistą, ale cudów bym nie oczekiwał" - podkreślił Fijas.

"Stawiam na Norwegów, indywidualnie i drużynowo. Coraz lepszy jest Bjoern Einar Romoeren, bardzo groźny będzie Anders Jacobsen, ale kolejka do podium jest długa. Na jej czele wciąż widzę Janne Ahonena, który jak mało kto potrafi bardzo daleko szybować. Za nim jest Austriak Martin Koch i zdobywca Pucharu Świata Thomas Morgenstern, który zrobił ogromne postępy" - stwierdził były asystent trenera kadry.

"Największe szanse na zwycięstwa na mamucich skoczniach mają zawodnicy dobrzy technicznie. Każdy błąd na takiej skoczni jest spotęgowany. Im większa szybkość, tym minimalny nawet błąd na progu ma większe konsekwencje. Dlatego ostatnio tak dobrze na mamutach radzą sobie Norwegowie. Oni skaczą świetnie technicznie. To nie jest tak, że niektórzy boją się dalekich lotów. Każdy chciałby frunąć jak najdalej, ale niestety nie wszyscy potrafią" - zaznaczył Fijas.

Rzeczpospolita/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Adam Małysz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje