Starzy i nowi znajomi z Champions League

Rewanż za finał (Inter - Bayern), rewanż za ćwierćfinał (Arsenal - Barcelona) i rewanż za 1/8 finału (Lyon - Real) - po dzisiejszym losowaniu fazy pucharowej Champions League najbardziej zadowolone są Chelsea i Manchester United. Trener Bayernu, Louis van Gaal cieszy się, że los dał mu szybką szansę zemsty na Interze.

Theo Walcott chciał Barcelonę i będzie ją miał. Anglikowi bardzo zależało, by udowodnić Katalończykom jak wielkiego postępu dokonał Arsenal w ciągu 12 miesięcy. Przed rokiem, w ćwierćfinale drużyna Pepa Guardioli wbiła "Kanonierom" sześć goli. Walcott odmienił pierwszy mecz na Emirates wchodząc na boisko przy stanie 0-2. Kolejne trzy gole w tej rywalizacji zdobyli "Kanonierzy", następne cztery jednak - Leo Messi.

Fabregas z kolegami z Barcy na Twitterze

Reklama

Cesc Fabregas, który wtedy z powodu kontuzji nie zagrał w rewanżu na Camp Nou, dziś natychmiast usiadł do komputera, by przez Twitter wymienić wrażenia z Gerardem Pique i Carlesem Puyolem (pisząc oczywiście po katalońsku). Kapitan "Kanonierów" strawił lato na staraniach o przepustkę do Barcelony, chciał jednak wrócić na stałe, a przyjedzie tylko na 90 lub 120 minut.

Na razie, wbrew słowom Walcotta, Arsenal zdaje się tkwić w tym samym miejscu, co przed rokiem. Choć jest w czołówce Premier League znów przegrał bezpośrednie mecze z Chelsea i Manchesterem United. Faworytem 1/8 finału Champions League ponownie będzie Barcelona, z pewnością jednak czekają nas spotkania od strony estetycznej niezwykłe.

Mourinho odczaruje Lyon?

Z sześciu meczów z Olympique Lyon Real Madryt nie wygrał ani jednego, dlatego losowanie przyjęto w stolicy Hiszpanii tylko z umiarkowanym optymizmem. Drużyna Jose Mourinho będzie musiała przełamać dwie fatalne serie - od sześciu lat nie udało się jej przebić do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Real czuje się silniejszy dzięki nowemu trenerowi, ale przed rokiem czuł się mocny dzięki transferom za ćwierć miliarda euro. Na Lyon i tak okazało się za mało, ciekawe jakie wnioski wyciągnięto z dawnych błędów? Madrycka prasa znów wspomina i 10. Pucharze Europy, ale na razie nie w kategoriach żądań, ale życzeń.

Starość zaglądnęła w oczy Milanowi

Trener Bayernu - Louis van Gaal jest zadowolony, że los dał mu szybką szansę zemsty na Interze. Żal po porażce w finale Champions League na Santiago Bernabeu może się jednak spotęgować, a nie zagoić. Właściwie oba kluby są teraz w podobnej sytuacji - kłopoty z kontuzjami, formą i słabiutkie miejsce w lidze. Do pierwszego meczu pozostały jednak dwa miesiące, zdecydują one, który z finalistów będzie faworytem tym razem. By znaleźć receptę na Bayern wystarczy, by Rafael Benitez przejrzał zapis finału z Bernabeu, tylko czy Hiszpan dotrwa do lutego na stanowisku?

Kiedy Schalke 04 wygrało ostatni mecz grupowy z Lyonem cała hiszpańska prasa odnotowała, że powrót Raula Gonzaleza do Madrytu się opóźni. Legenda "Królewskich" wybierze się zatem do Valencii - z tej pary wyłoniony zostanie jeden ze słabszych ćwierćfinalistów (obok zwycięzcy pary Szachtar - Roma). Klub z Doniecka przez lata bez efektu dobijał się do 1/8 finału, teraz staje przed życiową szansą na znacznie więcej.

Teoretycznie najłatwiejszych rywali mają Manchester United i Chelsea. Klub Alexa Fergusona trafił na Olympique Marsylia, którego najbardziej obawiał się Pep Guardiola. Francuska siła, dyscyplina i technika jakoś nie uśmiechały się trenerowi Barcelony. Wydaje się, że Chelsea czeka do ćwierćfinału krótki spacer. FC Kopenhaga to jednak rewelacja fazy grupowej - potrafiła zszarpać nerwy Katalończykom, powinna postawić się także drużynie Carlo Ancelottiego. Niewiadoma jest właściwie jedna: czy to, co się dzieje z Chelsea teraz, jest tylko spadkiem formy, czy końcem epoki? Drużyna ze Stamford Bridge jest najstarsza w tym gronie.

Starość zagląda w oczy również Milanowi, który zmierzy swoje siły z nowicjuszem. Przed rokiem drużyna Silvio Berlusconiego nie wytrzymała angielskiej intensywności gry, które podyktował jej Manchester United. Wzmocniona Ibrahimovicem i Robinho ma teraz większe oczekiwania, a poza tym Tottenham to rywal mniej doświadczony i wyrachowany.

Dyskutuj z Darkiem Wołowskim na jego blogu!

Pary 1/8 finału LM (mecze: 15/16 i 22/23 lutego oraz 8/9 i 15/16 marca):

AS Roma - Szachtar Donieck

AC Milan - Tottenham Hotspur

Valencia CF - Schalke 04 Gelsenkirchen

Inter Mediolan - Bayern Monachium

Olympique Lyon - Real Madryt

Arsenal Londyn - FC Barcelona

Olympique Marsylia - Manchester United

FC Kopenhaga - Chelsea Londyn

Dowiedz się więcej na temat: united | Manchester United | Liga Mistrzów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje