Spiker został zwolniony za wspomaganie Niemców

Organizatorzy mundialu byli nieco zawstydzeni, gdy musieli ogłosić, że spiker na Stadionie Olimpijskim w Berlinie został zwolniony z powodu zagrzewania do boju gospodarzy w ćwierćfinałowym boju z Argentyną.

- Spiker mówił do fanów w stolicy Niemiec: "Panie i Panowie, nasz zespół potrzebuje wsparcia" - powiedział rzecznik FIFA Markus Siegler.

Reklama

- Musimy z tym skończyć. To jest złamanie podstawowych zasad bezstronności i nie może być akceptowane - przyznał Siegler. - Lokalny komitet organizacyjny zastąpił go ze skutkiem natychmiastowym.

Decyzję potwierdził rzecznik komitetu organizacyjnego Gerd Graus, mówiąc o zwolnionym spikerze: Pracował na Stadionie Olimpijskim od wielu lat, ale tym razem był bardzo podekscytowany z powodu niezwykłej rangi meczu. Już nie będzie miał dostępu do mikrofonu na obiekcie.

W stolicy Niemiec zostanie rozegrany jeszcze tylko wielki finał mistrzostw świata. Odbędzie się on 9 lipca o godz. 20.00.

Dowiedz się więcej na temat: zwolnienia | Niemiec | wspomaganie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje