Sobiech: W domu najlepiej!

Król Artur" ponownie uszczęśliwił Chorzów. Artur Sobiech zdobył bramkę i zapewnił Ruchowi bezcenne zwycięstwo nad Piastem Gliwice. Jego wielki poprzednik Mariusz Śrutwa przewiduje młodemu napastnikowi wielką karierę. Dziś wychowanek Grunwaldu Ruda Śląska zrobił ku temu kolejny, wielki krok.

- Jak to się mówi, w domu jest zawsze najlepiej. Dopisali kibice, dopisała nam nowa murawa. Cieszy zwycięstwo w derbach z Piastem. Piłka mnie szukała w polu karnym, więc nie pozostało mi nic innego, jak zdobyć bramkę. Była jeszcze jedna okazja do zdobycia gola. Chciałem bramkarzowi strzelić "między oczy". Niestety, Jakub Szmatuła idealnie wystawił rękę i nie trafiłem do bramki. Wciąż będę pracował nad poprawą skuteczności, gdyż dziś mogłem ustrzelić nawet hattricka. W meczu z Arką również powalczymy - stwierdził młody zawodnik z Chorzowa.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Artur Sobiech

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje