Snajper za słaby na kadrę

Napastnik Juventusu Turyn David Trezeguet mimo dobrej dyspozycji, którą prezentuje na włoskich boiskach (16 trafień w tym sezonie) nie znalazł się w 39-osobowej kadrze reprezentacji Francji na towarzyskie spotkania z Anglią i Mali.

30-letni piłkarz po raz ostatni w barwach narodowych zagrał w przegranym 0:1 meczu ze Szkocją we wrześniu 2007 roku, ale szkoleniowiec reprezentacji Francji Raymond Domenech podkreśla, że selekcja jeszcze się nie zakończyła.

Reklama

- Nie zamykam przed nikim drzwi. Jeśli okaże się, że Trezeguet będzie mi potrzebny, to go powołam. Teraz chcę przetestować innych zawodników, czas na odmłodzenie składu i na tym się skupiam - powiedział trener.

Napastnik Juventusu pogodził się z decyzją trenera, ale podkreśla, że jest w każdej chwili gotowy na to, by wspomóc kolegów z reprezentacji.

- Domenech dokonał wyboru. Widocznie nie jestem częścią projektu Euro-2008, ale nie będę z tego powodu rozpaczać. Zdobyłem z Francją wszystko co można było zdobyć - w 1998 roku mistrzostwo świata, a w 2000 roku mistrzostwo Europy. Jestem spełniony jako piłkarz - powiedział zawodnik, który rozegrał w barwach trójkolorowych 70 meczów i strzelił 34 bramki.

Piłkarz w tej sytuacji postanowił skupić się na dobrej grze w klubie.

- Strzelając bramki dla Juventusu będę miał taką samą satysfakcję. To będzie dla mnie taka mała zemsta - powiedział Trezeguet.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: kadr | napastnik | snajperzy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje