Smuda: lider pierwszy raz

Piłkarze Lecha w czwartek rozegrali w Moskwie grupowy mecz Pucharu UEFA z CSKA. W ciągu czterech dni zmienili strefę czasową, klimat a ogromny stadion na Łużnikach na kameralny obiekt w Wodzisławiu.

Tak samo skuteczny z rzutu wolnego jak w czwartek był za to Semir Stilic. Co prawda gospodarze na początku zaatakowali ale po strzale Bośniaka w 22. minucie Adam Stachowiak nie miał nic do powiedzenia.

Reklama

Po meczu powiedzieli:

trener Lecha Franciszek Smuda: "Nie było to z pewnością porywające widowisko, było za to dużo walki. Na poczynaniach moich zawodników wpływ miało zmęczenie po czwartkowym meczu w Moskwie, stąd sporo niedokładności. Pracuję w Poznaniu od trzech lat, ale chyba po raz pierwszy jestem liderem tabeli. To miłe, ale wolałbym żebyśmy byli w tej pozycji w czerwcu. Mamy teraz trzy dni na zregenerowanie sił przed meczem z Deportivo".

trener Odry Ryszard Wieczorek: "Do momentu straty bramki graliśmy zgodnie z planem. Nieco pomogliśmy Lechowi w akcji, która zakończyła się bramką. Mieliśmy zbyt mało atutów w grze ofensywnej. Z takim przeciwnikiem jak Lech samo zaangażowanie i walka nie wystarczą. Czeka nas ciężka zima, a zespół wymaga wzmocnień".

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Franciszek Smuda | pierwszy raz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje