Smuda: Jak spaść, to z dobrego konia

Dziś w siedzibie Wisły Kraków odbyła się konferencja prasowa poświecona nowemu sezonowi w ekstraklasie piłkarskiej. Jednak wiadomością dnia przy ul. Rymonta jest oczywiście wylosowanie FC Barcelony jako potencjalnego rywala Wisły w wlace o Ligę Mistrzów.

- Jak spaść do z dobrego konia - skomentował losowanie trener mistrzów Polski, Franciszek Smuda. - Barcelona to uznana firma, ale nie możemy przestraszyć się i przegrać już przed meczem. Kiedy dwa lata temu prowadziłem Wisłę i wylosowaliśmy Parmę, też nam nikt nie dawał szans. Nawet prezes prosił, aby nie było "piątki" lub "siódemki" do zera. Ale jak pamiętacie, przegraliśmy jedną bramką, z o wiele słabszym składem niż mam teraz.

Reklama

Kapitan i jeden z najbardziej doświadczonych zawodników Wisły Tomasz Kulawik, również przestrzega przed przestraszeniem się rywali, ale zaznaczył, że Wisła musi najpierw przejść Skonto Ryga. - Barcelona to mój ulubiony klub, któremu kibicuję od dawna, ale już jest mi przykro, że nie zagrają w Lidze Mistrzów - humorystycznie stwierdził Kulawik.

W zespole Wisły panuje bardzo dobra atmosfera. Poza Maciejem Szczęsnym i Krzysztofem Bukalskim wszyscy zawodnicy są zdrowi i przygotowani do sezonu. Lekarz krakowskiego klubu Jerzy Zając wyjaśnił zgromadzonym dziennikarzom, że zawodnicy otrzymują środki wspomagające, ale tylko te, które nie są zabronione. W te słowa wtrącił się trener Smuda i z żartem dodał: - I co? Nie Smuda "koksuje" piłkarzy tylko Zając!!!

Dowiedz się więcej na temat: Franciszek Smuda

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama