Śląsk - Piast 2:1

W meczu 13. kolejki ekstraklasy Śląsk Wrocław pokonał Piasta Gliwice 2:1. Bohaterem meczu został Vuk Sotirović, który w trzy minuty zdobył dwa gole.

Mimo że w zespole Śląska zabrakło kontuzjowanych Ivo Vazgeca, Amira Spahica i Krzysztofa Wołczka, to podopieczni Ryszarda Tarasiewicza przystępowali do sobotniego spotkania w roli faworytów. Drużyna Piasta przez ostatnie kilka dni zmagała się z grypą, a do Wrocławia przyjechała osłabiona brakiem Mateusza Kowalskiego, Damiana Seweryna, Przemysława Łudzińskiego i Sławomira Szarego, który z zapaleniem płuc trafił do szpitala.

Reklama

W pierwszej połowie Śląsk nie grał dobrze, ale wtedy rozstrzygnął losy meczu na swoją korzyść. W 36. minucie Janusz Gancarczyk wyłożył piłkę Vukovi Sotirovicowi, a ten pokonał Rafała Kwapisza strzałem z kilku metrów. Nim goście ochłonęli po straci gola serbski napastnik Śląska po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Mariusz Muszalik stracił piłkę na rzecz Sebastiana Mili, ten podał do Sotirovica, który wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem. Przy tym strzale zawodnik gospodarzy doznał kontuzji, ale po interwencji lekarza wrócił do gry.

W drugiej połowie Piast starał się odrobić straty, ale nie stwarzał groźnych okazji. Dopiero w 71. minucie Kamil Glik oddał strzał głową z kilku metrów, Wojciech Kaczmarek sparował piłkę, lecz Łukasz Krzycki popisał się skuteczną dobitką.

Goście nie byli jednak w stanie doprowadzić do remisu, nie wypracowali sobie żadnej dobrej okazji bramkowej. Za to Śląsk mógł zdobyć trzeciego gola. W doliczonym czasie gry Kwapisz efektowną paradą obronił strzał Mili.

Po meczu powiedzieli:

Trener Piasta Gliwice Dariusz Fornalak: - O wyniku dzisiejszego spotkania zadecydowały dwie straty - Pawła Gamli na początku meczu oraz strata drugiej, kuriozalnej, w moim przekonaniu samobójczej bramki. To wszystko spowodowało, że musieliśmy szukać tutaj punktu i podjąć próbę ratowania twarzy. Udało nam się tylko uratować twarz, z punktem jest już gorzej. Nasza sytuacja staje się niewesoła, ale nie z takich opresji wychodziliśmy. Teraz czekają nas dwa tygodnie ciężkiej pracy i musimy być przygotowani do kolejnych spotkań z ciężkimi rywalami.

Trener Śląska Wrocław Ryszard Tarasiewicz: - Zasłużyliśmy dzisiaj na zwycięstwo, a bramkę straciliśmy zupełnie niepotrzebnie, bo Piast nie wypracował sobie żadnych klarownych sytuacji. Nie jest sekretem, że przy stałych fragmentach gry nie wchodzimy w pole karne, a tym razem nie wyczekaliśmy do odpowiedniego momentu i straciliśmy bramkę. Później wkradła się nerwowość, bo wiedzieliśmy, że musimy to spotkanie wygrać. Po tym zwycięstwie przez najbliższe dwa tygodnie będziemy pracować na pewno spokojniej.

ŚLĄSK WROCŁAW - PIAST GLIWICE 2:1 (2:0)

Bramki: 1:0 Sotirović (36.), 2:0 Sotirovic (39.), 2:1 Krzycki (71.)

Śląsk: Wojciech Kaczmarek - Tadeusz Socha, Piotr Celeban, Jarosław Fojut (85. Dariusz Sztylka), Mariusz Pawelec - Tomasz Szewczuk, Antoni Łukasiewicz (66. Sebastian Dudek), Krzysztof Ulatowski, Sebastian Mila - Janusz Gancarczyk, Vuk Sotirović (77. Łukasz Madej).

Piast: Rafał Kwapisz - Maciej Michniewicz, Paweł Gamla (11. Szymon Matuszek, 81. Roman Maciejak), Kamil Glik, Daniel Chylaszek - Jakub Smektała, Łukasz Krzycki, Mariusz Muszalik, Kamil Wilczek (67. Marcin Pietroń) - Jakub Biskup, Sebastian Olszar

Sędzia: Marcin Borski (Warszawa). Żółta kartka - Śląsk Wrocław: Krzysztof Ulatowski, Antoni Łukasiewicz, Tomasz Szewczuk. Piast Gliwice: Jakub Smektała. Widzów: 5 000.

Zobacz zapis relacji na żywo

W pozostałych meczach 13. kolejki:

WISŁA KRAKÓW - LEGIA WARSZAWA 0:1

LECHIA GDAŃSK - KORONA KIELCE 1:1

ODRA WODZISŁAW - ZAGŁĘBIE LUBIN 1:2

PGE GKS BEŁCHATÓW - ARKA GDYNIA 1:0

POLONIA BYTOM - LECH POZNAŃ 1:1

POLONIA WARSZAWA - CRACOVIA 0:1

Dowiedz się więcej na temat: kolejka | Wrocław | kamil | polonia | Łukasz | Warszawa | Vuk Sotirović | Gliwice | Ekstraklasa | Śląsk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje