Skandal w Kuusamo, Małysz rozbawiony

- Trenerem w Pucharze Świata jestem od 1979 roku, ale takiego skandalu jeszcze w życiu nie widziałem - powiedział w "Przeglądzie Sportowym" trener reprezentacji Polski skoczków Hannu Lepistoe.

Ostre słowa fińskiego trenera wywołała decyzja organizatorów inauguracyjnych zawodów Pucharu Świata w Kuusamo. Pomimo fatalnych warunków atmosferycznych przeprowadzono jedną serię konkursową. Poza czołową "30" znaleźli się wszyscy czołowi zawodnicy.

Reklama

- Członkowie jury pokazali, że nie uważają trenerów za partnerów do rozmowy, że jesteśmy dla nich nikim. Powiem tylko jeszcze, że wiatr przy skoku Małysza wiał z siłą trzech metrów na sekundę, czyli wyższą, niż pozwalał ustalony przed konkursem "korytarz". A prędkość na progu Adam miał kilka kilometrów na godzinę niższą niż najlepsi - dodał Lepistoe.

- Widziałem już kilka "ciągniętych" na siłę konkursów, ale takiego jeszcze nigdy. Wyniki zostały wypaczone. Każdy kolejny zawodnik jechał po rozbiegu coraz wolniej, choć organizatorzy zapewniali, że stworzą nam równe warunki. My, zawodnicy, nie protestowaliśmy, bo nie od tego jesteśmy - stwierdził wyraźnie rozbawiony sytuacją Adam Małysz.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: lepistoe | skandal | Adam Małysz | Kuusamo

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje