Sikora: To był najcięższy puchar w moim życiu

Polscy biathloniści zajęli dwunaste miejsce w sztafecie 4x7,5 km w niedzielnych zawodach Pucharu Świata w austriackim Hochfilzen. To ich najlepszy występ od stycznia 2007 roku. Zwyciężyli Norwegowie, przed Austriakami i Francuzami.

"Biało-czerwoni" biegli w składzie: Łukasz Szczurek, Tomasz Sikora, Mirosław Kobus i Krzysztof Pływaczyk.

Reklama

Szczurek cztery razy doładowywał karabin, ale udało mu się uniknąć karnej rundy i zakończył pierwszą zmianę na 19. pozycji. Świetnie spisał się biegnący jako drugi Sikora. Szybkie i bezbłędne strzelanie, dobry bieg i... piąte miejsce polskiej ekipy.

Słabo spisał się Kobus, któremu podczas pierwszej wizyty na strzelnicy ośmiu nabojów nie wystarczyło do zakrycia pięciu krążków i musiał pokonać liczącą 150 metrów karną rundę. Zmianę ukończył na 16. pozycji, ale dzięki dobrej postawie Pływaczyka (tylko dwa doładowania) "Biało-czerwoni" awansowali o cztery lokaty.

Sikora, mimo świetnej postawy w biegu sztafetowym, nie był do końca zadowolony z występu w Hochfilzen (32. w sprincie, 17. na dochodzenie). Ciągle dokuczał mu ból żołądka, spowodowany zatruciem przed tygodniem w Oestersund.

"Mogę śmiało powiedzieć że był to najcięższy puchar w moim życiu. Cieszę się ze zdobytych punktów, wiem, że zawdzięczam je postawie na strzelnicy. Forma biegowa - no cóż, pobiegłem we wszystkich startach na tyle, na ile pozwoliło zdrowie" - ocenił najlepszy polski biathlonista na swojej stronie internetowej.

"O ile w biegu na dochodzenie było już dobrze, to w niedzielę od rana wrócił ból. Teraz czeka mnie krótka przerwa i starty w Pokljuce. Mam nadzieję że przez te dni osiągnę znaczną poprawę zdrowia, a wtedy bieg powinien być na dobrym poziomie" - dodał.

Ostatnio tak dobry występ polska sztafeta zanotowała 11 stycznia 2007 roku, kiedy w niemieckim Ruhlpolding również zajęła 12. pozycję. Hochfilzen dobrze kojarzy się polskim biathlonistom, gdyż na tamtejszych trasach po raz ostatni zmieścili się czołowej "10", zamykając ją w biegu, który rozegrano 17 grudnia 2006 roku.

W niedzielę zwyciężyli Norwegowie, mający w składzie trzech najlepszych do tej pory biathlonistów sezonu: Emila Hegle Svendsena, Tarjei Boe oraz Ole Einara Bjoerndalena. Sztafetę uzupełnił Alexander Os, który pierwszą zmianę ukończył drugi.

Za nimi uplasowali się najlepiej strzelający Austriacy, którzy na 40 prób zanotowali ledwie cztery pudła. Trzecie miejsce zajęli Francuzi, mimo karnej rundy Martina Fourcade'a na ostatniej zmianie.

Bardzo słabo, zwłaszcza na strzelnicy, spisali się Rosjanie. Łącznie musieli pokonać aż sześć rund karnych i na metę dobiegli jako 13. sztafeta, tuż za Polakami.

Wyniki:

-

1. Norwegia 1:29.38,2 (1 runda karna+7 niecelnych strzałów)

(Alexander Os, Ole Einar Bjoerndalen, Emil Hegle Svendsen, Tarjei Boe)

2. Austria strata 53,1 (0+4)

(Daniel Mesotitsch, Tobias Eberhard, Christoph Sumann, Dominik Landertinger)

3. Francja 3.28,8 (2+9)

(Vincent Jay, Jean Guillaume Beatrix, Lois Habert, Martin Fourcade)

4. Niemcy 3.30,5 (0+14)

5. Szwecja 3.32,5 (2+12)

6. Ukraina 3.44,0 (2+8)

..

12. Polska 5.31,6 (1+10)

(Łukasz Szczurek, Tomasz Sikora, Mirosław Kobus, Krzysztof Pływaczyk)

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Sikora | biathlon

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje