Siatkarze oszczędzili nerwy kibiców

Polscy siatkarze po raz drugi pokonali w katowickim "Spodku" reprezentację USA w meczu 5. rundy Ligi Światowej. Po sobotnim dreszczowcu, wygranym przez biało-czerwonych 3:2, w niedzielę było już zdecydowanie łatwiej 3:0 (25:22, 25:19, 25:23).

Podopieczni Raula Lozano osiągnęli cel, jakim były dwa zwycięstwa nad Amerykanami, i w dalszym ciągu liczą się w walce o awans do turnieju finałowego Ligi Światowej.

Reklama

O tym, czy Polacy pojadą do Moskwy, zadecyduje ostatnia seria spotkań fazy interkontynentalnej. Nasi zawodnicy za tydzień zmierzą się w Poznaniu z Japonią. Nasi najgroźniejsi rywale Serbowie podejmować będą USA.

W polskim zespole zabrakło w składzie jednego z podstawowych zawodników, atakującego Mariusza Wlazłego, który w sobotę doznał lekkiego skręcenia kostki. Zastąpił go Grzegorz Szymański.

Na tej pozycji u rywali w podstawowej szóstce wyszedł Clayton Stanley, ale słynny siatkarz, za którego Dynamo TatTransGaz Kazań zapłaciło pół miliona dolarów, nie pokazał nic nadzwyczajnego. Dwie-trzy silne zagrywki, niewiele więcej skończonych ataków potwierdziły tylko, że zawodnik ten jest daleki od formy, jaką prezentował m.in. w meczach Ligi Mistrzów z BOT Skrą Bełchatów.

Amerykanie bardzo chcieli zrewanżować się za sobotnią porażkę, ale to im bardziej przeszkadzało w grze niż pomagało. Rozgrywający Donald Suxho nie potrafił wejść w tempo ataku swoich partnerów i w niczym nie przypominał zawodnika sprzed 24 godzin. W dodatku Amerykanie mieli problemy z przyjęciem polskiej zagrywki.

Z kolei gospodarze grali od pierwszych minut mocno skoncentrowani. Wykorzystywali bezlitośnie błędy rywali i sami popełniali ich mało.

W pierwszym secie Polacy pewnie wygrali końcówkę. W drugim przeważali praktycznie cały czas prowadząc 8:4, 16:10 i 22:15. W trzeciej partii Polska prowadziła 22:21 i trener rywali dał raz jeszcze szansę Claytonowi Stanleyowi. Autowa zagrywka tylko potwierdziła jego słabość, a gospodarze bez trudu utrzymali przewagę dwóch punktów. Słowa pochwały należą się Dawidowi Murkowi, który z bardzo trudnej piłki skutecznie zaatakował na 24:22.

Serbia i Czarnogóra pokonała we Vrsacu Japonię 3:1 (25:18, 25:20, 21:25, 25:21). W sobotę Serbia i Czarnogóra wygrała 3:0. SiC przed Polską - taka jest kolejność w grupie A Ligi Światowej siatkarzy. Oba zespoły odniosły po siedem zwycięstw i doznały trzech porażek. Ivan Miljkovic i jego koledzy mają lepszy bilans "małych punktów".

Polska - USA 3:0 (25:22, 25:19, 25:23)

Polska: Zagumny, Szymański, Kadziewicz, Murek, Świderski, Pliński, Ignaczak (libero) oraz Gruszka.

USA: Suxho, Stanley, Eatherton, Millar, Polster, Priddy, Lambourne (libero) oraz Gardner, McKienzie.

Zobacz wyniki i tabelę grupy A Ligi Światowej

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: USA | polscy siatkarze | nerwy | siatkarze

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama