Serie A: Pierwsza klęska Udinese

Piłkarze Udinese Calcio doznali pierwszej porażki w obecnym sezonie włoskiej ekstraklasy. W meczu 8. kolejki przegrali na wyjeździe z FC Napoli 0-2. Liderem tabeli jest Juventus Turyn, który we wtorek pokonał Fiorentinę 2-1.

Po środowych meczach w czołówce tabeli panuje spory tłok. Pierwszy zespół od piątego dzielą tylko dwa punkty.

Reklama

W Neapolu gospodarze już w pierwszej połowie rozstrzygnęli losy spotkania z niepokonanym dotąd Udinese, które jednak wystąpiło na stadionie San Paolo bez najlepszego strzelca Antonio Di Natale. W 20. minucie ładnym wolejem popisał się Argentyńczyk Ezequiel Lavezzi, a tuż przed przerwą na 2-0 podwyższył strzałem głową Christian Maggio.

Po słabszym początku rozgrywek rozpędza się Milan. Obrońcy tytułu pokonali na San Siro Parmę 4-1, a bohaterem wieczoru był Antonio Nocerino. Pozyskany tuż przed zamknięciem okna letniego transferowego z Palermo pomocnik popisał się hat-trickiem. Najpierw między 30. a 32. minutą zapewnił gospodarzom dwubramkowe prowadzenie, a tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego ustalił wynik meczu.

Czwartą bramkę dla Milanu zdobył Szwed Zlatan Ibrahimovic, a honorowe trafienie dla gości było dziełem Sebastian Giovinco, który z dorobkiem sześciu goli wspólnie z Di Natale otwiera klasyfikację strzelców.

"Rossoneri" z dorobkiem 14 pkt, jak Napoli, zajmują piątą pozycję w tabeli. "To zwycięstwo było nam bardzo potrzebne. Ważne, że w końcu dogoniliśmy czołówkę. Mam nadzieję, że na piątym miejscu się nie zatrzymamy" - podkreślił szkoleniowiec Massimiliano Allegri.

Przed Milanem, oprócz "Juve" i Udinese, jest jeszcze Lazio Rzym, które w środę zremisowało z Catanią 1-1.

W Rzymie gospodarze prowadzili po golu Miroslava Klose. Urodzony na Opolszczyźnie reprezentant Niemiec odkąd trafił do Lazio zdobył siedem goli w 10 występach. W drugiej połowie wyrównał jednak Gonzalo Bergessio.

Nie wiedzie się nadal Interowi, który w tabeli jest piąty od końca. W 8. kolejce piłkarze trenera Claudio Ranierego zremisowali w Bergamo z Atalantą 1-1. Prowadzili od 32. minuty po golu Holendra Weslya Sneijdera, ale jeszcze przed przerwą wyrównał Argentyńczyk German Denis.

W 89. minucie sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy za faul Rumuna Christana Chivu na Guido Marilungo. Strzał Denisa obronił jednak rezerwowy bramkarz Interu Luca Castellazzi, który zastąpił kontuzjowanego Brazylijczyka Julio Cesara.

"W ośmiu spotkaniach arbitrzy podyktowali przeciw nam pięć rzutów karnych i żaden nie był czysty. W środę faulu dopatrzył się sędzia liniowy, który dał znać głównemu. Gramy coraz lepiej, ale punktów przybywa nam powoli. Musimy być jednak cierpliwi" - zaznaczył Ranieri.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Juventus Turyn | Udinese | Serie A

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje