"Serbowie nas nie rozpieszczają"

W czwartek polscy siatkarze trenowali na hali w której będą rozgrywane mecze Final Foru Ligi Światowej. - Po raz pierwszy i ostatni przed rozpoczęciem turnieju - powiedział na łamach "Życia Warszawy" menedżer reprezentacji Polski Witold Roman.

- Serbowie nie rozpieszczają nas, jeśli chodzi o możliwości treningu. W środę musiałem na własną rękę szukać dla ekipy siłowni - dodał były reprezentant Polski.

Reklama

Belgradzka Arena może pomieścić 20 tysięcy widzów. - Słyszałem, że kosztowała 70 mln euro, a trzeba jeszcze dołożyć dziesięć. Nie wiem na co, bo wszystko wygląda na skończone - stwierdził Witold Roman.

- Trenowaliśmy 1,5 godziny. Zawodnicy narzekali, że czują się jak na lotnisku. Mogą być kłopoty z wyregulowaniem serwisu, a także przy wysokich wystawach. Hala ma bardzo mocną klimatyzację. Gdy piłka leci wysoko, działają na nią podmuchy - zakończył menedżer kadry.

INTERIA.PL/Życie Warszawy
Dowiedz się więcej na temat: polscy siatkarze | menedżer | Roman | Serbowie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje