Saleta pracuje...w sypialni

Przemysław Saleta czuje się coraz lepiej. Bokser, który o mało nie przepłacił życiem operacji usunięcia nerki, przed paroma dniami wznowił treningi. Jak informuje "Super Express" Saleta wylewa z siebie siódme poty także...w sypialni

Saleta oddał nerkę swojej córeczce Nicole. Parę dni po operacji z powodu powikłań trafił w ciężkim stanie do szpitala. Tuż przed świętami jego stan uległ wyraźnej poprawie i bokser opuścił szpital.

Reklama

Saleta szybko wraca do formy. Od paru dni trenuje, a także wspólnie z swoją partnerką, Ewą, stara się o dziecko. - Wcześniej bałem się o szwy, ale teraz pracuję nad tym - zdradza z uśmiechem.

Pięściarz ma już dwie córki z poprzednich małżeństw. 14-letnią Nicole i 6-letnią Nadię. Czy teraz marzy o chłopcu? - Właściwie to nie mam żadnych preferencji, jeśli chodzi o płeć - mówi bokser. - Najważniejsze, żeby dziecko było zdrowe - podkreśla.

Super Express/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: bokser | Saleta | W sypialni

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje