Sakavickas: Kryzys w Skonto już dawno minął

Skonto Ryga miało problemy na początku sezonu, ale kryzys już minął - przyznał dyrektor mistrza Łotwy Antanas Sakavickas. W 2. rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów piłarze Skonto zagrają z Wisłą Kraków.

"Po raz drugi w historii rywalizować będziemy o Champions League z Wisłą. Tym razem szanse są w miarę wyrównane, może polski zespół jest trochę mocniejszy sportowo, ma więcej znanych zawodników na arenie europejskiej, ale naszym plusem jest fakt, że jesteśmy w trakcie sezonu. Z kolei krakowianie zmierzą się z nami niemal prosto z urlopów. To jednak nie będzie decydujące, najważniejsze jest boisko" - powiedział Sakavickas.

Reklama

W sezonie 2001/2002, w drugiej rundzie eliminacji LM, Wisła dwukrotnie wygrała ze Skonto - 2-1 i 1-0, ale w kolejnej uległa słynnej Barcelonie (3-4 i 0-1). Z kolei niemal dwie dekady temu (1992 rok) Lech Poznań wyeliminował Łotyszy (2-0, 0-0), jednak później odpadł po dwumeczu z IFK Goeteborg (0-1, 0-3).

Skonto Ryga jest 15-krotnym mistrzem Łotwy. Triumfowało 14 razy z rzędu, w latach 1991-2004, a na ostatni tytuł musiało czekać aż do 2010 roku. W obecnym sezonie zajmuje czwarte miejsce, ze stratą 12 punktów do liderującego FK Ventspils.

"Kryzys z początku sezonu, gdy mieliśmy sporo kontuzji, mamy już za sobą. W ostatnich dniach, już w optymalnym składzie, zwyciężyliśmy dwa razy w ekstraklasie i sięgnęliśmy po wygraną w Pucharze Bałtyku. W finale pokonaliśmy właśnie FK Ventpils rzutami karnymi 6-5. Po dogrywce był remis 1-1. Więc na pewno jest już po kryzysie. A o Wiśle mamy już sporo informacji, bowiem jeden z naszych skautów oglądał jeden z wiosennych meczów polskiej ligi" - ocenił przedstawiciel Skonto Ryga.

Szkoleniowcem najsłynniejszej łotewskiej drużyny jest najwybitniejszy piłkarz tego kraju Marian Pahars. 35-letni napastnik, uczestnik mistrzostw Europy, który przez kilka sezonów grał w Southamptonie, w kadrze rozegrał 75 meczów. Być może do jego sztabu dołączy zaledwie rok starszy Daniel Purzycki, ostatnio pracujący jako asystent w Koronie Kielce, a wcześniej zatrudniony w roli menedżera generalnego Polonii Warszawa.

"Oglądałem sobotnie spotkanie finałowe Baltic Cup. Skonto jest bardzo zdyscyplinowaną taktycznie drużyną, świetnie przygotowaną kondycyjnie, bez trudu wytrzymało trudny 120-minutowej rywalizacji z Ventspils. Widać, że Pahars zdążył zaszczepić angielski, atletyczny futbol. Najciekawszymi piłkarzami są prawy pomocnik z Turkmenistanu, 19-letni Rusłan Mingazow oraz 22-letni brazylijski napastnik Nathan Carvalho Junior" - powiedział Purzycki, który prawdopodobnie będzie "rozpracowywał" Wisłę. Przez wiele lat pracował w Walii, m.in. jako szkoleniowiec młodzieży w ekipie beniaminka Premier League - Swansea City. Ma najwyższą klasę trenerską na Wyspach Brytyjskich.

"Zawodnicy Skonto nie odstawiają nogi, walczą o każdą piłkę. Oczywiście, większe szanse przyznaję mistrzowi Polski, lecz nie byłbym hurraoptymistą. Łotysze nie są przypadkowym zespołem, dlatego nie można wykluczyć niespodzianki... Nie mieli przerwy w rozgrywkach, to plus po ich stronie" - dodał.

Pierwszy mecz 2. rundy kwalifikacji Champions League odbędzie się w dniach 12-13 lipca w Rydze, a rewanż tydzień później w Krakowie.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: piłka nożna | Wisła Kraków | Liga Mistrzów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama