Rząsa chce opuścić Feyenoord

Tomasz Rząsa nie jest chyba ulubieńcem trenera Feyenoordu Berta Van Marwijka. Ostatnie spotkanie ligowe z Twente Enschede, wygrane przez zespół z De Kuip aż 5:1, Polak przesiedział na ławce rezerwowych.

Reprezentacyjny lewy obrońca stracił miejsce w wyjściowej jedenastce gdy sprowadzono do klubu z polecenia Van Marwijka młodego Holendra Ramona Van Haarena.

Reklama

Rząsa twierdzi, że nie widzi powodów dla których nie powinien grać w podstawowej jedenastce. - Jestem w dobrej formie, nie narzekam na żaden uraz i w każdej chwili mogę wyjść na boisko. Trener Van Marwijk nie darzy mnie chyba sympatią.

Rząsa skarży się, że jest dyskryminowany i nawet gdy dyspozycja piłkarzy jest porównywalna, szkoleniowiec desygnuje do gry Van Haarena. Polak poważnie rozważa zmianę barw klubowych - W czerwcu przyszłego roku kończy się mój kontrakt i może pojawi się jakaś propozycja. Nie czuje się piłkarskim emerytem. Na razie nie usłyszałem wprost od kierownictwa, że mam szukac nowego klubu, ale wszystko raczej zmierza w tym kierunku.- dodał Rząsa.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Rząsa | Feyenoord | rząsa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje