Roux: Janas to mój przyjaciel

Guy Roux jest legendą francuskiej piłki nożnej. 45 lat prowadził AJ Auxerre, gdzie obecnie jest dyrektorem sportowym. Na mistrzostwach świata w Niemczech pełni rolę eksperta telewizji francuskiej.

Jak ocenia poziom podczas tegorocznego mundialu? "Na każdej imprezie są lepsze i gorsze mecze. Tutaj nawet fatalne. Przykładem spotkanie Arabii Saudyjskiej z Tunezją, o którym lepiej zapomnieć. Na szczęście to wyjątki. Bardzo podobały mi się potyczki Japonii z Brazylią i Argentyny z Meksykiem. Świetny był również początek meczu Niemców ze Szwedami, ale po czerwonej kartce dla Skandynawów skończyły się emocje" - stwierdził Roux, cytowany przez "Życie Warszawy".

Reklama

Jednym z głównych tematów podejmowanych w Niemczech jest praca sędziów. "W czasie mundialu mamy całą grupę bardzo słabych arbitrów. To jest nie do pomyślenia. Sędziowie najbardziej krzywdzą słabsze drużyny. Poza tym dyktują za dużo rzutów karnych" - powiedział Roux.

Jednym z podopiecznych tego szkoleniowca w Auxerre był Paweł Janas, selekcjoner reprezentacji Polski. Czy ma z nim jeszcze kontakt? "Oczywiście, to mój wielki przyjaciel! Podobnie jak jego syn, którego znam od dziecka. W czasie mistrzostw nie spotkałem się z Pawłem osobiście, ponieważ nie chciałem przeszkadzać mu w pracy. Zadzwoniłem do niego po meczu z Kostaryką. Wtedy mogliśmy już na spokojnie porozmawiać" - stwierdził Roux.

Co sądzi o postawie Polaków na tych mistrzostwach. "Trudno mi powiedzieć, bo widziałem tylko jedno spotkanie waszej drużyny - przeciwko Niemcom. Wówczas zagraliście naprawdę bardzo dobrze. Niestety, kończyliście w dziesiątkę. Nie wiem, jak to się dzieje , ale sędziowie raczej nie przeszkadzają gospodarzom i to niezależnie gdzie są rozgrywane finały" - powiedział.

INTERIA.PL/Życie Warszawy
Dowiedz się więcej na temat: Auxerre | Paweł Janas | przyjaciel

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje