Rośnie popyt na trenerów z Portugalii

W nowym sezonie piłkarskim Portugalia jest bardzo dobrze reprezentowana na świecie przez swoich trenerów. Ponad 30 szkoleniowców z tego kraju prowadzi pierwszoligowe drużyny, a 11 pracuje na stanowiskach selekcjonerów reprezentacji na czterech kontynentach.

Uważany za najlepszego piłkarskiego trenera świata Jose Mourinho w ostatnich latach doczekał się w swojej ojczyźnie wielu zdolnych następców. Dawnego trenera FC Porto godnie zastępuje dziś Vitor Pereira, dotychczasowy asystent Andre Villas-Boasa, aktualnego szkoleniowca Chelsea Londyn. Trzydziestokilkuletni trenerski duet poprowadził w minionym sezonie FC Porto do zdobycia mistrzostwa i Pucharu Portugalii oraz triumfu w Lidze Europejskiej, gdzie w finale Smoki pokonały prowadzony przez Domingosa Paciencię Sporting Braga.

Reklama

Zatrudniony od lipca w Sportingu Lizbona były napastnik FC Porto Domingos Paciencia uznawany jest dziś, obok Andre Villas Boasa, za potencjalnego następcę Jose Mourinho. The Special One, który swoją trenerską karierę rozpoczynał na początku lat 90-tych w drużynie stołecznych Lwów jako tłumacz Bobby Robsona, wielokrotnie podkreśla, że Domingos może być równie dobrym trenerem co przed laty piłkarzem.

Eksperci zauważają, że nawet jeśli w tym roku Sportingowi Lizbona nie uda się przełamać hegemonii FC Porto i Benfiki Lizbona, sięgających na przemian od 2002 r. po mistrzostwo kraju, to Domingos może liczyć na intratną pozycję w którymś z zagranicznych klubów.

Od kilku lat stołeczna drużyna stanowi doskonałą odskocznię dla młodych mało znanych trenerów. Pracujący w Sportingu w sezonie 2009-2010 Carlos Carvalhal prowadzi dziś utytułowany Besiktas Stambuł, w którym występuje portugalski kwartet Simao Sabrosa, Hugo Almeida, Manuel Fernandes i Ricardo Quaresma. Kolejni następcy Carvalhala: Paulo Sergio oraz Jose Couceiro, wprawdzie krótko zagrzali miejsce na trenerskiej ławce Lwów, lecz podczas tegorocznych wakacji zostali zatrudnieni przez czołowe kluby Szkocji i Rosji - Heart of Midlothian oraz moskiewski Lokomotiw.

Dobre wykształcenie trenerskie, językowe i bogate doświadczenie zbierane u boku Alexa Fergusona w Manchesterze United otworzyły drzwi do kariery trenerskiej z liczącymi się na świecie reprezentacjami Carlosowi Queirozowi. Po zeszłorocznym Mundialu i dymisji ze stanowiska trenera portugalskiej kadry mógł on jednak wybierać w licznych ofertach futbolowych federacji Azji i Oceanii. Były trener Sportingu Lizbona odrzucił m.in. propozycję Japonii oraz Australii i podpisał ostatecznie kontrakt z Iranem. W kraju tym nie jest odosobniony. W pierwszoligowych klubach Iranu pracują od lat dwaj inni portugalscy trenerzy - Guilherme Farinha oraz Acacio Casimiro.

Miejsce po Queirozie w narodowej kadrze Portugalii zwolniło się dla innego byłego trenera lizbońskiego Sportingu - Paulo Bento. Ten były pomocnik reprezentacji z początku lat 90., jako coach wprawdzie nie zdobył z Lwami tytułu mistrza kraju, lecz w 2008 r. doprowadził zespół do triumfu w Pucharze Portugalii. Dziś Bento i jego podopieczni są bliscy zapewnienia sobie awansu na Euro 2012.

Na stanowisku selekcjonerów reprezentacji narodowych i olimpijskich pracuje dziś 11 portugalskich szkoleniowców. Trenerem Grecji jest obecnie Fernando Santos, Angoli - Lito Vidigal, Gwinei Bissau - Norton de Matos, a Burkiny Faso - Paulo Duarte. Ten ostatni skutecznie namówił do występów w reprezentacji tego afrykańskiego kraju występującego w bramce Vitorii Guimaraes Brazylijczyka Nilsona.

Portugalczycy pracują też z młodzieżówkami Kanady, Syrii oraz Kataru, wspomagając się często sztabem szkoleniowym ze swojej ojczyzny.

Trenerzy z Portugalii prowadzą nie tylko znane europejskie kluby takie jak Real Madryt, Panathinaikos Ateny czy Servette Geneva, ale też czołowe drużyny Egiptu, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz Kataru. Portugalczycy zasiadają również na trenerskich ławkach w Indiach, Tajlandii i Wietnamie.

Wielu aktualnym trenerom drogę do międzynarodowej kariery trenerskiej otworzyły ich dawne sukcesy zawodnicze w reprezentacji lub portugalskich klubach. Triumfujący z FC Porto w finałach Pucharu Mistrzów i Ligi Mistrzów Jaime Pacheco oraz Jorge Costa pracują dziś z pierwszoligowcami z pekińskiego Guon oraz rumuńskiego FC Cluj, zaś Paulo Sousa, były zawodnik Borussi Dortmund i Juventusu Turyn, z węgierskim FC Videoton. Z kolei Carlos Manuel, który zwycięską bramką strzeloną we Wrocławiu, zapewnił Portugalii awans na Euro 1984, jest w 1 de Agosto, czołowym angolskim pierwszoligowcu.

Piłkarscy eksperci zgodnie przyznają, że popyt na portugalskich szkoleniowców na świecie rośnie nie tylko w związku z sukcesami Mourinho i Villas-Boasa, ale też z dobrymi występami portugalskich drużyn w ostatniej edycji Pucharu Europy. Do półfinałowej fazy awansowały aż trzy ekipy tego kraju: FC Porto, Sporting Braga oraz Benfika Lizbona.

Marcin Zatyka, Lizbona

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: trenerzy | Portugalia | Jose Mourinho

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje