Rooney wierzy w Owena

Napastnik Manchesteru United, Wayne Rooney jest przekonany, że wraz z nowym partnerem z drużyny, Michael Owenem zapełnią lukę po odejściu Cristiano Ronaldo i Carlosa Teveza.

Owen strzelił zwycięskiego gola w sobotnim debiucie podczas zgrupowania w Malezji. Para snajperów będzie miała w zbliżającym się sezonie znacznie większą odpowiedzialność za zdobywanie bramek. Rooney wierzy jednak, że jego kolega z ataku odnajdzie na Old Trafford dawną formę. - W ostatnich latach Michael stał się obiektem krytyki, ale jestem pewny, że wszystko co złe jest już za nim - stwierdził. - Na treningach wygląda naprawdę bardzo dobrze. Ciężko pracuje i cieszę się, że będę miał okazję występować z nim na boisku - dodał.

Reklama

Rooney ma nadzieję, że w kolejnych rozgrywkach będzie miał okazję do częstej gry na ulubionej pozycji: środku ataku. - Nie rozmawiałem jeszcze o tym z trenerem, ale jestem pewny, że właśnie tam będę występował - wyjaśnił. - Wszyscy wiedzą, że tam czuję się najlepiej, znacznie korzystniej niż na skrzydle. Tam będę miał też więcej okazji do strzelenia bramek, a właśnie tego najbardziej pragnie napastnik - oświadczył.

Snajper nie martwi się też specjalnie odejściem Cristiano Ronaldo. - Rozmawiałem z nim i życzyłem mu wszystkiego dobrego w nowym klubie. Był kimś bardzo ważnym dla naszej drużyny, ale chciał już odjeść i klub uszanował jego wolę - stwierdził. - Myślę, że dla obu stron jest to korzystna zmiana, w końcu pieniądze, jakie za niego uzyskaliśmy są nieprawdopodobne. Nie czujemy się zawiedzeni, przecież zawsze wiedzieliśmy, że ten moment w końcu nastąpi - zakończył.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: wierząca | Michael | Cristiano Ronaldo | napastnik | Rooney

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama