Roman Sebrle: Moja era dobiegła końca

Jeden z najlepszych w historii dziesięcioboistów Roman Sebrle nie tylko nie obronił w Berlinie tytułu mistrza świata, ale i nie zdobył żadnego medalu. "Moja era dobiegła końca" - oświadczył 34-letni czeski lekkoatleta, dwukrotny mistrz olimpijski (2004 i 2008).

"Do Berlina przyjechałem w dobrej formie, ale spaliłem się nerwowo. Kiedy byłem młodszy wszystko przychodziło łatwiej. Teraz straciłem beztroskość, za bardzo chciałem zwyciężyć" - mówił dziennikarzom po zakończeniu rywalizacji na jedenastym miejscu.

Reklama

Sebrle przyznał, że nie zdążył zregenerować sił po skoku wzwyż, a przerwa przed biegiem na 400 metrów wynosiła w jego przypadku tylko 25 minut.

"Nie potrafiłem zrobić dobrej rozgrzewki. Stanąłem na starcie i trzęsły mi się nogi. To było straszne. Z pomocy psychologa nie będę korzystał. Szkoda na to czasu w moim wieku. To musztarda po obiedzie" - dodał mistrz olimpijski.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: "Mistrz" | olimpijski | Era | Roman

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama