Rekord Gortata nie wystarczył na najsłabszy zespół NBA

16 punktów Marcina Gortata nie wystarczyło Phoenix Suns, aby pokonać najsłabszy zespół NBA. "Słońca" po fatalnej czwartej kwarcie przegrały wyjazdowy mecz z Sacramento Kings 89:94.

Polak rozpoczął mecz na ławce rezerwowych, ale spędził w sumie na parkiecie 35 minut. Zdobywając 16 punktów wyrównał swój rekord w NBA. Oprócz tego zaliczył sześć zbiórek i miał trzy bloki.

Reklama

Poprzednio Gortat uzyskał 16 pkt (rekord życiowy) w grudniu 2008 roku, w wyjazdowym spotkaniu Orlando Magic przeciwko Golden State Warriors (109:98). Zebrał wówczas także 13 piłek z tablic.

Bohaterem meczu był DeMarcus Cousins, który zdobył dla "Królów" 28 punktów z czego aż 13 w ostatniej części meczu. Z kolei w Suns najlepiej zagrał Steve Nash 20 pkt i 12 asyst.

Dramat zespołu Gortata rozegrał się w ostatnich minutach meczu. Suns prowadzili kilkoma punktami i wydawało się, że kontrolują grę, a tymczasem w ciągu ostatnich trzech minut nie zdobyli nawet punktu! Gospodarze trafili trzykrotnie w ciągu niespełna minuty, zmniejszając straty do trzech punktów (84:74). Do końca było jeszcze niespełna trzy minuty i 40 sekund, ale chociaż szybko odpowiedział Gortat, to Suns nie zdobyli już punktów w tym spotkaniu.

"Słońca" przegrały piąty mecz z ostatnich sześciu, ale wciąż zajmują drugie miejsce w Pacific Division, choć w tabeli Konferencji Zachodniej spadły z 10. na 11. miejsce. Prowadzi San Antonio Spurs 29-4.

W środę zespół Polaka czeka kolejne, bardzo trudne zadanie - zagra z mistrzami NBA Los Angeles Lakers. "Jeziorowcy" jednak ostatnio nie prezentują wysokiej formy, w niedzielę przegrali u siebie z Memphis Grizzlies 85:104. Najlepiej zagrał Kobe Bryant, zdobywca 28 pkt, ale jego partnerzy z zespołu zaprezentowali się zdecydowanie gorzej: Pau Gasol zdobył 10 pkt, Andrew Bynum 9, a Lamar Odom 7. W zespole z Memphis dobrze wypadł Rudy Gay, który rzucił 27 punktów.

Wicemistrzowie NBA Boston Celtics pokonali na wyjeździe Toronto Raptors 93:79. Do składu "Celtów" wrócił po kontuzji Rajon Rondo, który zdobył tylko cztery punkty. Świetne spotkanie rozegrał natomiast Paul Pierce, zdobywca 30 pkt i Ray Allen - 27 pkt. Tyle samo punktów wywalczył najlepszy w ekipie gospodarzy DeMar DeRozan.

Dallas Mavericks grający bez swojego asa Dirka Nowitzkiego gładko pokonali na wyjeździe Cleveland Cavaliers 104:95 i przerwali passę trzech porażek z rzędu. W zespole z Dallas najskuteczniej zagrali Shawn Marion - 22 pkt i DeShawn Stevenson - 21. Ekipy gospodarzy od porażki nie zdołał uratować Antawn Jamison - 35 pkt i 10 zbiórek.

Wyniki niedzielnych meczów ligi koszykówki NBA:

Cleveland Cavaliers - Dallas Mavericks 95:104

Los Angeles Clippers - Atlanta Hawks 98:107

Los Angeles Lakers - Memphis Grizzlies 85:104

New York Knicks - Indiana Pacers 98:92

Portland Trail Blazers - Houston Rockets 100:85

Sacramento Kings - Phoenix Suns 94:89

Toronto Raptors - Boston Celtics 79:93

Dowiedz się więcej na temat: Marcin Gortat | NBA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje