Real górą w sporze o swoją gwiazdę

Wciąż trwają przepychanki pomiędzy Realem Madryt a działaczami Portugalskiego Związku Piłki Nożnej. Zawodnik "Królewskich" wciąż odczuwa skutki niedawnej kontuzji, co nie przeszkodziło selekcjonerowi Portugalczyków, Carlosowi Queirozowi powołać go na mecze barażowe przeciwko Bośni i Hercegowinie.

Władze i szkoleniowiec Realu Madryt, Manuel Pellegrini są oburzeni postępowaniem Queiroza, który sięgnął po nie w pełni zdrowego Ronaldo. Portugalczyk od kilkunastu dni jest wyłączony z gry i próbuje zaleczyć kontuzję kostki. Tymczasem już niedługo Portugalia rozegra dwa spotkania barażowe o awans do mistrzostw świata w RPA przeciwko Bośni i Hercegowinie. Na te mecze powołany został skrzydłowy "Królewskich".

Reklama

Działacze hiszpańskiego giganta dopytywali o zdrowie Ronaldo znanego holenderskiego chirurga, Nieka van Dijka. Diagnoza lekarza nie pozostawiła wątpliwości - były piłkarz Manchesteru United od futbolu odpocząć powinien jeszcze przez przynajmniej kilkanaście dni. Sam zawodnik nie chciał komentować sporu pomiędzy swoim klubem a reprezentacją, więc Real Madryt wziął sprawy w swoje ręce wydając oświadczenie informujące, iż Portugalczyk nie stawi się na zgrupowaniu swojej kadry w Obidos.

Przepisy FIFA w zaistniałej sytuacji stoją po stronie hiszpańskiego klubu. Artykuł 29 federacji mówi o tym, iż zawodnik kontuzjowany może, mimo powołania do reprezentacji swego kraju, pozostać w klubie do czasu całkowitego zaleczenia urazu.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: zawodnik | mecze | Madryt | Real

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje