"Rasiak i Piechna niech mają się na baczności"

- Maciej Żurawski, jeśli będzie zdrowy, jest raczej nie do ruszenia. Z Frankowskim będzie ciężko... Ale Rasiak i Piechna niech mają się na baczności - powiedział na łamach "Faktu" Marek Saganowski. Napastnik portugalskiego zespołu Vitoria Guimaraes zapowiada walkę o miejsce w polskiej reprezentacji na mistrzostwa świata.

- W Pucharze UEFA w meczach z Wisłą pokazałem krakowianom, że popełnili błąd rezygnując ze mnie. Teraz udowodnię, że nie wolno skreślać mnie z kadry! - podkreślił Saganowski.

Reklama

Saganowski żałuje, że ani selekcjoner Paweł Janas, ani nikt z PZPN nie oglądał go w meczach ligi portugalskiej.

- Liczę, że ktoś przyjedzie na mecze Vitorii z Benficą i Sportingiem Lizbona, które wiosną rozegramy na naszym boisku. Wraz z 25 tysiącami naszych kibiców na pewno przeżyje wiele emocji - dodał popularny "Sagan".

- Miałem dobrą jesień, strzeliłem dla Vitorii 8 goli, a myślę, że wiosną spiszę się jeszcze lepiej - dodał były piłkarz warszawskiej Legii.

Zespół Polaka jest zagrożony spadkiem. Przed świętami nowym trenerem Vitorii został Vitor Pontes.

- Nie ma mowy, żebyśmy wylądowali w drugiej lidze. Na pewno się utrzymamy, a jesienią będziemy grać w europejskich pucharach. Tylko musimy powojować w Pucharze Portugalii - zakończył Saganowski.

INTERIA.PL/Fakt
Dowiedz się więcej na temat: Vitoria Guimaraes | Saganowski | Grzegorz Rasiak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje