Raikkonen: Ten facet nie raz sprawi nam psikusa

O występie Roberta Kubicy podczas Grand Prix Włoch w samych superlatywach wypowiadają się ludzie związani z Formułą 1. Polski kierowca wspaniałą postawą na torze Monza zasłużył na pochwały.

Kubica w swoim trzecim występie w Grand Prix stanął na podium. Amerykański "New York Times" uznał wyczyn krakowianina za największą sensacją w Formule 1 od 10 lat. Korespondent gazety przypomina: "Fernando Alonso, by wskoczyć na podium, potrzebował aż 18 wyścigów. Polak zrobił to już w swoim trzecim starcie. Dotąd niewyróżniający się kierowca zaszokował cały wyścigowy światek".

Reklama

Pod wrażeniem jazdy Polaka był szef teamu Renault Flavio Briatore. - Jestem przekonany na 100 procent, że ten chłopak to przyszłość tego sportu. Przypomina mi Fernanda Alonso i niewykluczone, że też niedługo będzie mistrzem jak Hiszpan - powiedział Briatore cytowany przez "Super Express".

W podobnym tonie wypowiadał się Kimi Raikkonen, który Grand Prix Włoch ukończył na drugim miejscu.

- Nie oglądałem się za siebie, ale byłem przekonany, że za mną przyjedzie Alonso. A tu taka niespodzianka. Jakoś jestem dziwnie spokojny, że ten facet nieraz sprawi nam takiego psikusa - stwierdził fiński kierowca.

Zobacz serwis specjalny Formuły 1 w INTERIA.PL

Super Express/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: podium | Fernando Alonso | grand prix włoch | kierowca | Grand Prix | raikkonen | facet

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje