Radość Polonii, dramat Arki

Co za mecz! Polonia Bytom wyszarpała zwycięstwo Arce Gdynia. Goście od 58 minucie prowadzili po golu z rzutu karnego Dariusza Żurawia, ale gospodarze nie dali za wygraną i strzelili w końcówce dwa gole, które dały im trzy punkty i wygraną 2:1. Z oczu załamanych piłkarzy Arki po końcowym gwizdku sędziego popłynęły łzy.

ZOBACZ RELACJĘ MINUTA PO MINUCIE Z MECZU POLONIA BYTOM - ARKA GDYNIA

Reklama

W pierwszej połowie meczu nie działo się zbyt wiele ciekawego. Po początkowej przewadze Polonii, do gry wzięli się piłkarze Arki. Przeważali, ale nie stworzyli żadnej stuprocentowej sytuacji. Większość strzałów gości przechodziło obok bramki Michala Peskovicia, gospodarze zaskakiwali jedynie ilością "spalonych" akcji.

Emocji doczekaliśmy się dopiero po przerwie. Najpierw Polonii "upiekło się", bo po strzałach Scherfchena i Nicińskiego Arka nie zdobyła bramek (pierwszy strzał obronił Pesković, drugie uderzenie przeszło obok bramki).

W 58 minucie gospodarze nie mieli już tyle szczęścia. Po dośrodkowaniu z prawej strony boiska Wilczyńskiego piłka leciała już do Wachowicza, jednak napastnika Arki za koszulkę przytrzymał Hriczko. Decyzja sędziego mogła być tylko jedna: rzut karny. Na bramkę zamienił go Dariusz Żuraw, choć Pesković był bliski obronienia tego strzału.

Po wyjściu na prowadzenie Arka grała mądrze. Długimi momentami utrzymywała się przy piłce i nie dawała gospodarzom dojść do głosu. Ale taki obraz gry utrzymywał się tylko do 85 minuty meczu. Wtedy nastąpiło cudowne przebudzenie Polonii Bytom. Najpierw po podaniu Grzyba gola strzelił Klepczyński, a trzy minuty później strzał Bażika dobił z zimną krwią "palący" dotąd niemiłosiernie wszystkie akcje Michał Zieliński. Kilka minut po tym golu wypełniony po brzegi stadion w Bytomiu oszalał, bo Polonia wygrała mecz grając dobrze może przez kwadrans tego spotkania.

Piłkarze Arki nie mogli uwierzyć w to, że przegrali to spotkanie. Po końcowym gwizdku sędziego padli bez sił na murawę, a z ich oczu pociekły łzy. Płakał nawet najstarszy w drużynie Dariusz Żuraw. "Mecz był wygrany, a nam się nie udało go nawet zremisować" - przyznał niepocieszony najmłodszy w drużynie gości Marcin Budziński.

"Cieszę się, że wywalczyliśmy te trzy punkty. Chwała chłopakom za walkę, choć tak naprawdę graliśmy słabo przez 65 minut" - podsumował spotkanie pomocnik Polonii, Jacek Trzeciak.

Polonia Bytom - Arka Gdynia 2:1 (0:0)

0:1 Żuraw 58 (karny)

1:1 Klepczyński 85.

2:1 Zieliński 88.

Żółta kartka - Polonia Bytom: Adrian Klepczyński, Walerij Sokolenko, Jerzy Brzęczek, Łukasz Gikiewicz. Arka Gdynia: Tomasz Sokołowski.

Sędzia: Marcin Borski (Warszawa). Widzów 5 000.

Polonia Bytom: Michal Peskovic - Peter Hricko, Adrian Klepczyński, Lukas Killar, Walerij Sokolenko - Jacek Trzeciak, Rafał Grzyb, Jerzy Brzęczek (46. Łukasz Gikiewicz), Marek Bazik, Piotr Tomasik (70. Hubert Jaromin) - Michał Zieliński (90. Adrian Basta).

Arka Gdynia: Andrzej Bledzewski - Wojciech Wilczyński, Dariusz Żuraw, Michał Łabędzki, Tomasz Sokołowski - Zbigniew Zakrzewski (82. Przemysław Trytko), Maciej Scherfchen, Bartosz Ława, Ljubomir Ljubenow (89. Olgierd Moskalewicz) - Marcin Wachowicz (71. Marcin Budziński), Grzegorz Niciński.

W innych meczach 27. kolejki

WISŁA KRAKÓW - LEGIA WARSZAWA 1:0

LECHIA GDAŃSK - JAGIELLONIA BIAŁYSTOK 3:1

ŚLĄSK WROCŁAW - LECH POZNAŃ 0:2

POLONIA WARSZAWA - PGE GKS BEŁCHATÓW 1:0

ŁKS ŁÓDŹ - GÓRNIK ZABRZE 2:0

ODRA WODZISŁAW - CRACOVIA 2:1

RUCH CHORZÓW - PIAST GLIWICE 0:0

Dowiedz się więcej na temat: gole | Łzy | Warszawa | Arka Gdynia | mecz | dramat | Radość | Polonia Bytom | Gdynia | arka | polonia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje