Radomski: To nie był nasz wielki mecz

- To nie był nasz wielki mecz, ale każde zwycięstwo cieszy. Ważne, że długo potrafiliśmy się utrzymywać przy piłce - powiedział po meczu z Kostaryką Arkadiusz Radomski.

- W poprzednich meczach, które przegraliśmy nie umieliśmy tak grać. Jak gra się więcej piłką, to wtedy wszystko łatwiej się układa - dodał.

Reklama

- Kto by się spodziewał, że bohaterem meczu będzie Bartosz Bosacki?

- Śmialiśmy się trochę z niego w szatni, że miało go tutaj nie być, a wygrał nam dzisiaj mecz. Bartek bardzo cieszył i na pewno poprawi to humory całego zespołu.

- Jaki towarzyszył Wam nastrój przed tym meczem?

- Nastrój był cały czas dobry. Wszyscy oczekiwali od nas takiego wyniku i go osiągnęliśmy.

- Nie obawiał się Pan, że sędzia zamiast żółtej, pokaże Panu czerwoną kartkę?

- Szczerze mówiąc poślizgnąłem się przy tamtej akcji. Nie chciałem faulować, tylko z poślizgu wpadłem w zawodnika. Może to tak ostro wyglądało, ale... nie chciałem nikomu zrobić krzywdy.

- Bardzo dużo dziś było fauli, kartek...

- Bo był to mecz, w którym obu drużynom zależało na zwycięstwie. Każdy chce wygrać jakiś mecz na mundialu. Dzisiaj padło na nas i z tego się cieszymy.

- Szkoda, że nie awansowaliście, bo niebawem ma Pan urodziny i miło by było świętować na mundialu.

- Szkoda, ale spędzę ten dzień z rodziną i też w miłych nastrojach.

Andrzej Łukaszewicz, Hanower

mundial2006.blog.interia.pl

Zobacz opis meczu Kostaryka - Polska

Zobacz wyniki i tabelę grupy A

Zobacz galerię z meczu Kostaryka - Polska

Dowiedz się więcej na temat: radomski | mecz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje