Radolsky: Mamy grać w europejskich pucharach

We wtorek nowym szkoleniowcem Polonii Warszawa został Słowak Duszan Radolsky. Były opiekun Groclinu Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski i Ruchu Chorzów przyznał, że nie zastanawiał się długo nad ofertą od Józefa Wojciechowskiego.

- W poniedziałek dostałem propozycję, we wtorek przyjechałem do Warszawy. Po czterech godzinach doszliśmy do porozumienia. Podpisałem dwuletni kontrakt. Celem jest gra w europejskich pucharach - zdradził Radolsky.

Reklama

- Dostałem ofertę z Polonii, spodobała mi się i jestem. Przyrowski, Mynarz, Kozioł, Ivanovski i jeszcze kilku to gracze, których pamiętam z Groclinu. Kilku jak Kosmalskiego czy Trałkę przypominam sobie z polskich boisk. Nie wiem jeszcze, czy coś zmienię w ustawieniu zespołu. Każdy trener wyobraża sobie, że jego drużynie przydałyby się wzmocnienia. Niestety do końca okresu transferowego zostało bardzo mało czasu, więc trudno będzie kogoś sprowadzić. Na Słowacji ten okres jest o tydzień dłuższy - mówi słowacki trener.

Jacek Grembocki, którego Radolsky zastąpił, zostanie przy Konwiktorskiej - będzie prowadził zespół Młodej Ekstraklasy, którego wcześniejszy opiekun, Michał Libich zasili sztab szkoleniowcy Radolskyego. - Jeżeli chodzi o sztab szkoleniowy, to będą pracować ze mną ci, których zaproponował klub. To znaczy trenerzy Libich i Rybarczyk. Z Grodziska znam doktora i masażystów. Z trenerem Grembockim na razie nie rozmawiałem. Myślałem o zatrudnieniu swoich ludzi, jednak teraz pracują w innych klubach i nie mogli się zgodzić. Chcę sobie wyrobić własny pogląd na drużynę Polonii. Zamierzam wejść do szatni i poczuć to pierwsze wrażenie. Mam trzy dni do pierwszego meczu - mówił Radolsky.

Mimo wcześniejszych zapowiedzi nowy trener nie prowadził jeszcze wtorkowych zajęć, które piłkarze odbywali pod okiem asystentów.

Kadra Polonii jest w tej chwili bardzo szeroka i prawdopodobnie zamiast zwiększać, trzeba będzie ją zmniejszyć. - Będę o tym rozmawiał z właścicielem klubu, ale na razie nie mam pełnego rozeznania, chociaż śledziłem polską ligę - opowiada Radolsky. - Od czasu do czasu przyjeżdżałem do Polski. Widziałem pucharowy mecz Ruchu z Cracovią, byłem też na Polonii. Kontaktu z Polską nigdy do końca nie straciłem - zapewnił Radolsky.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: W.E. | opiekun | Duszan Radolsky

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje