RA'ANANA - M.D.P. Siena 86:71

PUNKTY: RA'ANANA: Stanojevic 20, McCarty 16, Waldman 14, Salters 15, Simon 13, Green 4, Ichaki 2, Arditty 2, Kantor 0 SIENA: Gray 17, Gorenc 16, Chiacig 12, Mays 11, Scarone 8, Alberti 7, Pilotti 0, Rossetti 0

RA'ANANA - M.D.P. Siena 86:71 (19-10 ; 13-27 ; 28-17 ; 26-17)

Reklama

Udanie zadebiutowali w rozgrywkach Suproligi koszykarze Maccabi Ra'anana. Izraelska ekipa pokonała na własnym parkiecie zdziesiątkowaną plagą kontuzji włoską drużynę MDP Ducato Siena 86-71. Wśród gości urazy wykluczyły z gry trzech podstawowych graczy: Rona Rowana, Briana Evansa i Emiliano Busca.

Mecz rozpoczął się pod dyktando gospodarzy. Dzięki znakomitej pracy w defensywie Milesa Simona i Jovo Stanojevic, koszykarze MDP Ducato Siena mieli spore problemy w znalezieniu pozycji do rzutu i po pierwszych 10 minutach gry Ra'anana prowadzili 19-10.

W drugiej kwarcie Włosi otrząsnęli się marazmu. Znakomicie grę prowadził Scarone, punktował Silvester Gray. Po raz pierwszy gości objęli prowadzenie 30-29, a dzięki celnemu trafieniu z 10 metrów Scarone równo z syreną wieńczącą drugą kwartę Włosi zeszli do szatni prowadząc 5 punktami (37-32).

Od początku III odsłony zaznaczała się co raz wyraźniejsza dominacja gospodarzy. Doskonale zaczęli grać Yaniv Green i Kelly McCarty. Ten pierwszy stanowił zaporę nie do przebycia w obronie, drugi raz po raz dziurawił kosz rywali. Goście wydawali się ociężali, pudłował niemiłosiernie Travis Mays, który nie zdobył ani punktu w finałowej kwarcie. Najwyższe prowadzenie zespół z Izraela osiągnął na trzy minuty przed końcem prowadząc 80-59. Niefortunną porażkę na inaugurację rozgrywek Suproligi trener Włochów Fabrizio Frates tłumaczył krótką ławką rezerwowych.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama